Mieszkańcy Kielc na razie nie zostaną zapytani o pomysł podziału miasta na dzielnice. Podczas sesji Rady Miasta projekt uchwały w sprawie konsultacji nie został nawet wprowadzony do porządku obrad.
Radni spierali się o sens konsultacji
Projekt zgłosił radny KO Wiktor Pytlak. Konsultacje miały pozwolić mieszkańcom wypowiedzieć się nie tylko na temat samego podziału Kielc, ale również przyszłej roli dzielnic, ich kompetencji i sposobu reprezentowania mieszkańców.
Pomysł nie uzyskał jednak wystarczającego poparcia. Za wprowadzeniem projektu do porządku obrad zagłosowało 11 radnych, podczas gdy potrzebnych było 13 głosów.
Przeciwko byli wszyscy radni klubu PiS oraz niezrzeszona Natalia Rajtar. Dwie osoby wstrzymały się od głosu.
„Szkoda czasu i pieniędzy”
Radni PiS argumentowali, że Kielce mają obecnie ważniejsze problemy. Wiesław Koza określił konsultacje jako „szkodę czasu i pieniędzy”, wskazując m.in. na sytuację finansową miasta.
Z kolei Michał Piasecki z KO krytykował przeciwników projektu i przekonywał, że mieszkańcy powinni mieć możliwość wypowiedzenia się w tej sprawie.
Na razie temat podziału Kielc na dzielnice nie trafi więc do konsultacji społecznych.
Czytaj także: Mieszkańcy Kielc mają już dość. Proszą miasto o pomoc

