Janina Szczecińska z Kielc w jeden weekend wywalczyła dwa medale w dwóch różnych dyscyplinach. Najpierw sięgnęła po złoto w judo, a dzień później zdobyła srebro w międzynarodowym turnieju zapaśniczym. Uczennica drugiej klasy SP nr 12 konsekwentnie udowadnia, że świetne wyniki z początku roku nie były przypadkiem.
O Janinie Szczecińskiej pisaliśmy już kilka miesięcy temu. Wtedy młodziutka kielczanka zwróciła naszą uwagę sukcesami w karate i judo. Okazuje się, że pierwszoklasistka, o której pisaliśmy „zapamiętajcie to nazwisko”, nie zamierza zwalniać.
Janka jest już uczennicą Szkoły Podstawowej nr 12 im. Bohaterów Westerplatte w Kielcach. Miniony weekend przyniósł jej dwa kolejne medale. Co ciekawe – zdobyte w dwóch różnych sportach walki i dzień po dniu.
Najpierw Opole. Niemal 700 zawodników na matach
W sobotę, 19 września, kielczanka wystartowała w X Memoriale Edwarda Faciejewa w Opolu, rozgrywanym w ramach cyklu International Judo League. I nie był to niewielki, lokalny turniej.
W STEGU Arenie rywalizowało 687 zawodników reprezentujących 60 klubów z trzech krajów. Zawody obejmowały kategorie od U9 do U18, a walki rozgrywano zgodnie z regulaminem International Judo League i przepisami IJF. Sam cykl IJL określa się jako największą ligę judo dla dzieci w kategoriach U11–U15.
Rangę wydarzenia podkreśla również fakt, że honorowy patronat nad memoriałem objęli prezydent Opola oraz marszałek województwa opolskiego. I właśnie z tak dużej imprezy Janka wróciła ze złotym medalem.
Dla siedmiolatki byłby to już wystarczający powód, żeby uznać weekend za udany. Tyle że ona następnego dnia… pojawiła się na kolejnej macie.
Z judo prosto na zapasy. I znowu podium
W niedzielę, 20 września, Janina wystartowała w Międzynarodowym Turnieju w Zapasach Szkół Podstawowych w Starogardzie. Tym razem reprezentowała Guliwer Zapasy Kielce. Zmiana dyscypliny nie przeszkodziła jej w kolejnym sukcesie. Janka wywalczyła drugie miejsce i srebrny medal. Bilans weekendu? Sobota – złoto w judo. Niedziela – srebro w zapasach.
To właśnie wszechstronność młodej kielczanki robi największe wrażenie. Judo i zapasy wymagają innych nawyków, techniki i sposobu prowadzenia walki, a siedmiolatka potrafi rywalizować w obu dyscyplinach.
Pisaliśmy o niej już w maju
Kiedy w maju przedstawialiśmy historię Janki, miała już na koncie sukcesy w kilku sportach walki. Trenowała karate kyokushin, startowała w judo, a jej sportowa przygoda zdążyła zaprowadzić ją nawet do ogólnopolskiej telewizji.
W „Pytaniu na Śniadanie” pojawiła się wraz z trenerami Kieleckiego Klubu Karate Kyokushin Chikara – Tomaszem Puzonem i Ernestem Miszczykiem. Zapytana o treningi odpowiedziała wówczas z dziecięcą szczerością:
Każdy trening to zabawa. Ale najbardziej podobają mi się uderzenia!
Kilka miesięcy później widać, że za tą „zabawą” zaczyna stać coraz pokaźniejsza kolekcja medali.
Janka pozostaje przy tym po prostu małą dziewczynką, dla której wyjazdy na zawody mają być przede wszystkim przygodą. Jej tata już wcześniej w rozmowie z Portalem Kieleckim podkreślał, że w rodzinie nie chodzi o pogoń za pucharami.
Janka jest filigranowa, często najmniejsza w całej stawce, ale ma w sobie serce wojownika. Najbardziej fascynuje mnie to, z jaką lekkością i czystą, dziecięcą radością podchodzi do tak trudnych sportów walki. Dla nas to nie jest pogoń za pucharami, ale piękna, wspólna przygoda, która niesamowicie nas zbliża
– mówił nam kilka miesięcy temu tata Janki.
Na razie więc nie ma sensu przyklejać siedmiolatce etykiety przyszłej mistrzyni czy przesądzać, którą dyscyplinę wybierze. Jedno można powiedzieć już dziś: Janina Szczecińska ma wyjątkową sportową wszechstronność, a lista jej sukcesów rośnie w imponującym tempie.
Po takim weekendzie jej nazwisko zdecydowanie warto zapamiętać.