Lotnisko, które przez lata pozostawało na papierze, nadal blokuje inne inwestycje. Tereny w Obicach i Grabowcu wciąż są bowiem formalnie zarezerwowane pod Regionalny Port Lotniczy Kielce. Teraz samorząd województwa chce uporządkować planistyczną układankę i otworzyć ten obszar na zupełnie nowe funkcje – od logistyki i przemysłu po energetykę i sektor obronny. Zainteresowanie gruntami wykazuje Agencja Rozwoju Przemysłu.
Obice po latach wracają do regionalnej debaty, ale już w zupełnie innym kontekście. Zamiast pasów startowych, terminala i samolotów coraz poważniej mówi się o dużej strefie inwestycyjnej.
Problem w tym, że zanim na gruntach będzie mogła pojawić się nowa działalność gospodarcza, trzeba zmienić dokumenty planistyczne. Właśnie temu poświęcone było spotkanie marszałek województwa świętokrzyskiego Renaty Janik z przedstawicielami Kielc, Morawicy i Chmielnika oraz projektantami ze Świętokrzyskiego Biura Rozwoju Regionalnego.
Obice wciąż są „lotniskiem”. Przynajmniej na papierze
Dzisiejsza sytuacja jest paradoksalna. Regionalnego Portu Lotniczego Kielce nie ma, ale obowiązujący Plan Zagospodarowania Przestrzennego Województwa Świętokrzyskiego nadal zachowuje w Obicach rezerwę terenową właśnie pod jego budowę.
W praktyce oznacza to, że gruntów nie można po prostu przeznaczyć pod fabryki, centra logistyczne czy magazyny. O zmianę wojewódzkich dokumentów planistycznych wystąpiła do marszałek Renaty Janik prezydent Kielc Agata Wojda. Samorząd stolicy regionu chce umożliwić wykorzystanie nieruchomości w innym celu.
Stawka może być duża, ponieważ zakupem terenów w Obicach i Grabowcu zainteresowana jest Agencja Rozwoju Przemysłu. Rozpatrywany scenariusz zakłada stworzenie tam strefy, która mogłaby przyciągnąć przedsiębiorstwa produkcyjne i logistyczne, działalność magazynową i usługową, inwestycje związane z odnawialnymi źródłami energii, a także – co szczególnie interesujące – sektor związany z obronnością państwa.
Marszałek Janik przy jednym stole z Kielcami i gminami
Zmiana przeznaczenia tak dużego obszaru nie sprowadza się jednak do wykreślenia z dokumentu słowa „lotnisko”. Konieczne jest zsynchronizowanie działań województwa oraz samorządów, na których terenie znajdują się nieruchomości.
Dlatego marszałek Renata Janik zaprosiła do rozmów przedstawicieli wszystkich zainteresowanych stron. W spotkaniu uczestniczyli m.in. wiceprezydent Kielc Łukasz Syska, burmistrz Chmielnika Paweł Wójcik, zastępca burmistrza Morawicy Marcin Dziewięcki oraz przedstawiciele Świętokrzyskiego Biura Rozwoju Regionalnego i Urzędu Marszałkowskiego.
To istotny etap, ponieważ właśnie na poziomie województwa trzeba rozpocząć formalne odblokowywanie terenów. Według planistów ze Świętokrzyskiego Biura Rozwoju Regionalnego pierwszym krokiem powinna być zmiana Planu Zagospodarowania Przestrzennego Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego Ośrodka Wojewódzkiego, obejmującego Kielce i 12 okolicznych gmin. Równolegle trwają prace nad nowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego Województwa Świętokrzyskiego.
I tutaj pojawia się kolejna przeszkoda. Brakuje przyjętych dokumentów planistycznych na poziomie krajowym, co utrudnia przygotowanie nowego dokumentu wojewódzkiego.
Z lotniska do strefy przemysłowej?
Swoją część pracy muszą wykonać także Morawica i Chmielnik. Obie gminy przygotowują obecnie plany ogólne. Dopiero na ich podstawie możliwe będzie podjęcie uchwał prowadzących do odpowiednich zmian w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego.
Cały proces będzie więc wieloetapowy. Kierunek jest jednak coraz wyraźniejszy: Obice mają przestać być terenem zamrożonym przez projekt lotniska i zacząć pracować gospodarczo na rzecz regionu.
To może być najważniejsza zmiana w historii tej inwestycji. Przez lata pytanie brzmiało: czy w Obicach powstanie lotnisko? Dziś coraz bardziej aktualne jest inne: co może powstać tam zamiast niego?
Jeżeli uda się przeprowadzić zmiany planistyczne i zainteresowanie Agencji Rozwoju Przemysłu przełoży się na konkretną transakcję oraz inwestycje, teren niedoszłego portu lotniczego może dostać drugie życie. Tym razem nie jako wielki infrastrukturalny projekt, lecz jako zaplecze dla nowych miejsc pracy, przemysłu i przedsiębiorstw.
Robert Bagiński

