Jeśli w poniedziałkowe popołudnie Kielce na chwilę zabrzmią jak plan filmowy katastroficznego thrillera – spokojnie, to tylko ćwiczenia. W mieście zostanie przeprowadzony trening systemu powiadamiania i alarmowania ludności, który ma sprawdzić, czy w razie prawdziwego zagrożenia wszystko zadziała tak, jak powinno.
W poniedziałek, 22 grudnia, w godzinach 16.55-18.00, na terenie całych Kielc uruchomione zostaną syreny alarmowe. Dźwięki będą miały wyłącznie charakter testowy i nie oznaczają żadnego niebezpieczeństwa.
Ćwiczenia realizowane są na podstawie zarządzenia Wojewody Świętokrzyskiego i mają na celu ocenę sprawności technicznej syren oraz skuteczności miejskiego systemu ostrzegania.
Bez paniki, bez reakcji
Służby podkreślają, że mieszkańcy nie muszą podejmować żadnych działań. To trening organizacyjny, który ma zwiększyć gotowość systemów reagowania kryzysowego i poprawić bezpieczeństwo w sytuacjach nadzwyczajnych.
Takie testy są cykliczne i pozwalają wychwycić ewentualne usterki, zanim pojawi się realna potrzeba użycia syren w sytuacji zagrożenia.
Marta Grasegger

