Gdy inni łamali się opłatkiem, one przyszły na świat. W Wigilię i w pierwszy dzień Bożego Narodzenia w Świętokrzyskiem rozegrały się najpiękniejsze historie – narodziny nowych mieszkańców regionu. Dla ich rodziców to święta, których nie zapomną nigdy.
Hania przyszła na świat w Wigilię dokładnie o 11:11. Ważyła niemal cztery kilogramy i jak mówią jej rodzice, była prezentem, na który nie trzeba było czekać do północy.
My wiedzieliśmy o terminie na Wigilię, ale byliśmy przekonani, że trochę się opóźni. A jednak, chciała być dla nas świątecznym prezentem
– powiedziała Portalowi Kieleckiemu mama dziewczynki, Martyna Kołodziejczyk.
Święta na porodówce
W Świętokrzyskie Centrum Matki i Noworodka w Wigilię i Boże Narodzenie przyszło na świat kilkoro dzieci, zarówno siłami natury, jak i przez cesarskie cięcie.
W Wigilię mieliśmy trzy porody naturalne i trzy cesarskie. Dziś już kolejne – i czekamy na następne dziecko
– wylicza Małgorzata Sulowska, położna.
Dla natury nie ma świąt
Lekarze podkreślają, że świąteczne dyżury niczym nie różnią się od tych w zwykłe dni. Poród nie zna kalendarza.
Szpital nie zamyka się na święta. Porody są nieprzewidywalne, dlatego cały czas jesteśmy gotowi
– zaznacza lek. Bartłomiej Gieroń.
Mniej urodzeń, ale jedna dobra wiadomość
Statystyki pokazują, że w pierwszym półroczu 2025 roku w Świętokrzyskiem urodziło się około 3 tysięcy dzieci – nieco mniej niż rok wcześniej. Jest jednak trend, który daje powody do optymizmu.
Coraz więcej porodów odbywa się w znieczuleniu zewnątrzoponowym. W zeszłym roku było to 30 procent, teraz zbliżamy się do 40
– podkreśla lekarz.
Edyta Karys

