Moda na imiona zmienia się szybciej niż trendy w social mediach. W 2025 roku w Kielcach padły nowe rekordy, zmieniło się podium najpopularniejszych imion, a wśród tych najrzadszych pojawiły się prawdziwe perełki. Sprawdziliśmy dane z Urzędu Stanu Cywilnego – liczby mówią jedno, ale historie za nimi są znacznie ciekawsze.
Rok 2025 zapisał się w kieleckim Urzędzie Stanu Cywilnego bardzo wyraźnie. Zarejestrowano 4496 urodzeń, czyli o ponad sto więcej niż rok wcześniej. Tradycja została podtrzymana i na świat przyszło więcej chłopców niż dziewczynek.
Dziewczynki: nowa królowa imion
Ubiegłoroczna liderka, Hania, musiała ustąpić miejsca. Numerem jeden wśród kieleckich dziewczynek została Julia – to imię otrzymały aż 82 noworodki. Tuż za nią uplasowała się Laura, a podium zamknęła Zuzia. Rodzice chętnie wybierali też imiona takie jak Maja, Alicja czy Hania.
Chłopcy: Aleksander bezkonkurencyjny
Wśród chłopców triumf był jeszcze bardziej wyraźny. Aleksander zdeklasował rywali -100 chłopców otrzymało to imię. Drugi był Nikodem, a trzeci Jaś. Popularnością cieszyli się również Franciszek, Antoni i Ignacy.
Imiona, które zaskakują
Nie wszyscy rodzice poszli utartym szlakiem. W kieleckich przedszkolach za kilka lat pojawią się dziewczynki o imionach Lara, Hiacynta, Lea, Carmen, Emma, Florentyna czy Malina. Wśród chłopców prawdziwą sensację budzą Gniewomir, Kosma, Aron czy Gracjan, a także klasyczne imiona wracające do łask: Zdzisław, Jeremiasz i Zygmunt.
📊 Nie tylko urodzenia
USC w Kielcach w 2025 roku zarejestrował także 803 małżeństwa (nieco mniej niż rok wcześniej), 233 śluby konkordatowe – ich liczba spadła, a także 19 ślubów cywilnych w plenerze lub zabytkowych wnętrzach, m.in. w Pałacyku Zielińskiego, Ogrodzie Włoskim czy Dworku Binkowski. Zmniejszyła się również liczba zgonów – 3103 w 2025 roku, wobec 3329 rok wcześniej.
Warto pamiętać, że dane USC nie dotyczą wyłącznie kielczan – część urodzeń, ślubów i zgonów dotyczy osób zarejestrowanych w Kielcach, choć wydarzenia miały miejsce poza miastem, a nawet poza granicami Polski.
Jedno jest pewne: Kielce żyją, zmieniają się i piszą swoje historie – zaczynając już od imienia.
Ewa Sztechman

