To mogło skończyć się tragedią. W zimny wieczór starszy mężczyzna leżał bezradnie na chodniku w Kielcach z krwawiącą raną głowy i objawami wychłodzenia. Decydujące okazały się czujne oczy operatora miejskiego monitoringu.
Kamera zauważyła dramat na Żytniej
Niebezpieczna sytuacja rozegrała się wczoraj wieczorem przy ulicy Żytniej w Kielcach. Operator monitoringu wizyjnego Straży Miejskiej dostrzegł na obrazie z kamery nieruchomo leżącego mężczyznę. Reakcja była natychmiastowa i na miejsce wysłano patrol.
Po przybyciu strażników potwierdziły się najgorsze obawy. Starszy mężczyzna miał krwawiącą ranę głowy i był wyraźnie wychłodzony.
– Nie zwlekając, strażnicy udzielili mu pierwszej pomocy, a następnie wezwali Zespół Ratownictwa Medycznego. Decyzją kierownika ZRM poszkodowany został przetransportowany do jednego z kieleckich Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych
– poinformował Bogusław Kmieć ze Straży Miejskiej w Kielcach.
Monitoring działa non stop
Straż Miejska przypomina, że operatorzy monitoringu miejskiego pracują 24 godziny na dobę, przez siedem dni w tygodniu. To właśnie dzięki temu systemowi możliwe jest szybkie reagowanie w sytuacjach zagrożenia zdrowia i życia, zwłaszcza teraz, w okresie niskich temperatur.
Ten przypadek pokazuje jedno: czas i czujność mogą uratować życie.
Magda Wydra

