Do skrzynek pocztowych trafia broszura, która w razie kryzysu może być ważniejsza niż telefon i powerbank. Rządowy „Poradnik bezpieczeństwa” właśnie zaczyna swoją drogę po Świętokrzyskiem. Najpierw Kielce i Skarżysko-Kamienna, a już wkrótce każdy dom w regionie.
To instrukcja na czasy, których nikt nie chce, ale na które – jak pokazuje rzeczywistość dnia codziennego i w niedalekim sąsiedztwie od Polski – trzeba być gotowym.
Co to za poradnik i po co trafia do domów?
Publikacja przygotowana przez administrację rządową zawiera zestaw prostych, konkretnych wskazówek na wypadek zagrożeń. Od wojny, przez ekstremalne zjawiska pogodowe, po awarie chemiczne czy energetyczne. Bez patosu i bez zbędnego straszenia, ale za to z naciskiem na zdrowy rozsądek i szybkie reakcje.
W poradniku znajdują się wszystkie wskazówki, którymi powinniśmy kierować się w sytuacji zagrożenia. Nie chodzi tu tylko o zagrożenia militarne, lecz także klimatyczne czy chemiczne
– podkreśla wojewoda świętokrzyski Józef Bryk.
Mieszkańcy znajdą tam m.in. informacje jak przygotować plecak ewakuacyjny, gdzie szukać schronienia w razie zagrożenia, a także w jaki sposób zachować się przy alarmach i jak udzielić pierwszej pomocy w nagłych sytuacjach.
Kiedy poradnik trafi do wszystkich?
Dystrybucja już ruszyła i jak zapowiada wojewoda, do końca stycznia 2026 roku poradnik ma trafić do każdego domostwa w Polsce. Świętokrzyskie jest jednym z pierwszych regionów, w których broszura zaczęła pojawiać się w skrzynkach. Jednak papier to nie wszystko, ponieważ jest jeszcze nowoczesna technologia.
Wojewoda przypomina o aplikacji „Gdzie się ukryć”, uruchomionej przez Państwową Straż Pożarną.
Jeśli usłyszymy sygnał alarmowy, aplikacja pomoże wskazać nam najbliższy punkt, w którym możemy się ukryć
– zaznaczył wojewoda.
Mapa schronień jest stale aktualizowana i obejmuje już miejsca zinwentaryzowane przez strażaków. To cyfrowe wsparcie ma uzupełniać wiedzę z poradnika i skracać czas reakcji w sytuacjach zagrożenia.
Nie straszyć. Przygotować
Choć broszura trafia do domów w trudnym geopolitycznie czasie, urzędnicy podkreślają jedno: to nie jest publikacja mająca budzić lęk. To raczej instrukcja obsługi bezpieczeństwa na wszelki wypadek, bo kryzys rzadko zapowiada się wcześniej.
Przemysław Duda

