W kieleckiej Radzie Miasta gorąco jest od ostatniej sesji budżetowej, ale zapowiada się, że będzie jeszcze bardziej. Radni Prawa i Sprawiedliwości złożyli wniosek o odwołanie przewodniczącego Rady Miasta, Karola Wilczyńskiego. Głosowanie zaplanowano na sesję 15 stycznia, a stawka jest wysoka, bo chodzi nie tylko o personalną zmianę, ale o realny układ sił w samorządzie i sposób sprawowania władzy w Kielcach.
PiS nie ukrywa, że liczy na poparcie radnych klubu Perspektywy oraz radnych niezrzeszonych. Jeśli plan się powiedzie, może dojść do politycznego przewrotu w Radzie Miasta
Brak dialogu i stawianie radnych przed faktami dokonanymi
O powodach złożenia wniosku otwarcie mówi szef klubu radnych PiS, Marcin Stępniewski, który nie szczędzi ostrych słów pod adresem obecnego kierownictwa rady i władz miasta.
W związku z pogłębiającym się brakiem merytorycznego dialogu o przyszłości miasta pomiędzy prezydentem a Radą Miasta złożyliśmy dzisiaj wniosek o odwołanie Karola Wilczyńskiego z funkcji przewodniczącego rady. Jesteśmy przekonani, że zmiana na tym stanowisku na osobę wybraną kompromisowo przez większość przywróci współpracę pomiędzy władzą wykonawczą, a stanowiącą na właściwe tory
– napisał Stępniewski na Facebooku.
W kolejnym wpisie lider klubu PiS idzie jeszcze dalej, wskazując konkretne zarzuty wobec stylu rządzenia w mieście. Jego wątpliwości dotyczą stylu pracy przewodniczącego Wilczyńskiego, który nie gwarantuje, że kielecka rada będzie kierowana sprawnie.
Ostatnie miesiące braku chęci dialogu ze strony pani prezydent z Radą Miasta, częste stawianie radnych przed faktami dokonanymi, przekazywanie nam uchwał i informacji o fundamentalnych dla Kielczan sprawach na ostatnią chwilę i jednocześnie pewna bierność w tym zakresie ze strony przewodniczącego Rady Miasta jest przyczyną tego, że konieczna jest zmiana na tej funkcji
– czytamy we wpisie.
Nadzór nad prezydentem czy polityczna lojalność
Zdaniem PiS problem ma charakter systemowy i dotyczy relacji między Radą Miasta a prezydent Kielc Agata Wojda. Radni zwracają uwagę, że sytuacja w której rada nie nadzoruje i nie sprawuje kontroli, nie jest właściwa i ma swoje odzwierciedlenie w złej pracy włodarz Kielc.
Podstawowym zadaniem Rady Miasta jest nadzorowanie prezydenta. Zwyczajnie trudno o taki nadzór i o jego kontrolę, jeśli przewodniczącym Rady Miasta jest bliski kolega ze środowiska politycznego Agaty Wojdy. Właśnie dlatego składamy taki wniosek licząc na jego szerokie poparcie
– pisze Marcin Stępniewski.
Jednocześnie radni PiS podkreślają, że nie traktują swojego ruchu jako politycznej rozgrywki. Szef radnych PiS zapewnia, że nie jest to „działanie polityczne, tylko inicjatywa nacechowana dobrem Miasta Kielce”.
Kto może przejąć stery w Radzie Miasta
Na razie PiS nie wskazuje oficjalnego kandydata na nowego przewodniczącego. Jak deklaruje Marcin Stępniewski, rozmowy mają się rozpocząć dopiero wtedy, gdy wniosek o odwołanie Karola Wilczyńskiego uzyska poparcie większości.
Jesteśmy otwarci na szeroki kompromis
– zapewnia lider klubu PiS.
Nieoficjalnie w kuluarach mówi się jednak, że jednym z możliwych kandydatów na nowego przewodniczącego Rady Miasta jest radny niezrzeszony Maciej Jakubczyk.
Matematyka jest jednak bezlitosna w tej sprawie. Do odwołania przewodniczącego Rady Miasta potrzebna jest bezwzględna większość, czyli co najmniej 13 głosów. Klub PiS dysponuje obecnie dziewięcioma radnymi, dlatego kluczowe znaczenie będą miały decyzje innych klubów i radnych niezrzeszonych. Potencjalnymi „języczkami u wagi” są radni klubu Perspektywy oraz niezrzeszeni, wśród nich m.in. Maciej Jakubczyk, Natalia Rajtar i Monika Kowalczyk. To ich głosy mogą przesądzić o politycznym układzie sił w Radzie Miasta.
Sesja 15 stycznia. Stawka wyższa niż jedno stanowisko
Najbliższa sesja Rady Miasta zapowiada się wyjątkowo gorąco. Odbędzie się 15 stycznia i oprócz głosowania nad wnioskiem PiS radni ponownie zajmą się budżetem Kielc na 2026 rok. W grudniu projekt został odrzucony, co już wtedy pokazało, że w radzie nie ma stabilnej większości.
Czy dojdzie do zmiany przewodniczącego i politycznego przetasowania w kieleckim samorządzie? Odpowiedź poznamy już za kilka dni.
Robert Bagiński

