Najpierw kierowca kursowego busa po alkoholu, chwilę później dwóch kolejnych kierowców pod wpływem narkotyków. Policja z powiatu koneckiego ma pełne ręce roboty, a ostatnie godziny pokazują, jak niebezpiecznie bywa na lokalnych drogach. Mundurowi mówią wprost: to nie były pojedyncze incydenty, ale niepokojąca seria, która mogła skończyć się tragedią.
Najpierw alkohol. Bus pełen pasażerów i 0,44 promila
Wszystko zaczęło się od kontroli kursowego busa w miejscowości Barycz. Policjanci zatrzymali do kontroli Mercedesa, którym podróżowało siedmiu pasażerów. Jak się okazało, 50-letni kierowca był po alkoholu. Alkomat wskazał 0,44 promila.
Prawo jazdy zostało zatrzymane na miejscu, a sprawa trafi teraz do sądu. Pasażerowie dopiero po policyjnej kontroli dowiedzieli się, w jakim stanie był człowiek, któremu powierzyli swoje bezpieczeństwo.
To sytuacje, które pokazują, jak ważne są kontrole. Pasażerowie często nie mają żadnej możliwości sprawdzenia, czy kierowca jest trzeźwy
– mówi Portalowi Kieleckiemu funkcjonariusz Komendy Powiatowej Policji w Końskich.
Narkotyki za kierownicą. Dwa zatrzymania jednego dnia
Na tym jednak nie koniec. Tego samego dnia policjanci zatrzymali dwóch kolejnych kierowców, którzy według wstępnych ustaleń, prowadzili pojazdy pod wpływem narkotyków.
Pierwszy z nich wpadł w poniedziałkowe popołudnie w Stąporkowie. 43-letni mężczyzna kierował oplem. Wstępne badanie analizatorem wykazało obecność narkotyków, dlatego pobrano mu krew do dalszych badań. To nie wszystko. W jego samochodzie oraz w pomieszczeniu, z którego korzystał, policjanci znaleźli około 15 gramów substancji zawierającej amfetaminę.
BMW w Końskich i kolejne narkotyki
Kilka godzin później, już na terenie Końskich, uwagę funkcjonariuszy z Wydziału Kryminalnego zwróciło BMW prowadzone przez 41-latka. Scenariusz był podobny. Wstępne badanie wskazało, że mężczyzna również może być pod wpływem narkotyków. Jemu także pobrano krew do analizy.
Podczas przeszukania policjanci znaleźli około 2 gramy marihuany oraz porcję białego proszku, wstępnie zidentyfikowanego jako amfetamina.
Niestety, to co kiedyś było wyjątkiem, dzisiaj jest plagą i mamy do czynienia z częstym posiadaniem narkotyków, albo z osobami prowadzącymi pojazdy po ich zażyciu
– mówi nam funkcjonariusz.
Obaj mężczyźni stracili prawa jazdy, a ich sprawami zajmie się sąd. Grozi im kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności. Policjanci podkreślają, że jazda pod wpływem alkoholu lub narkotyków to jedno z największych zagrożeń na drogach.
Każdy taki kierowca to potencjalna tragedia. Alkohol i narkotyki drastycznie obniżają zdolność oceny sytuacji i czas reakcji
– mówi policjant z Końskich.
Marta Grasegger

