Tego nie było w Kielcach od pięciu lat! Na legendarnej Kadzielni wyrósł potężny, lśniący lodospad, który stał się absolutnym hitem tegorocznej zimy. Choć temperatura spada poniżej zera, na miejscu jest gorąco od emocji. Do stolicy Świętokrzyskiego ściągają tłumy, by zobaczyć śmiałków, którzy z czekanami w dłoniach rzucają wyzwanie naturze!
Ostatni raz taką atrakcję podziwialiśmy pół dekady temu. Wszystko przez kapryśną pogodę, bo aby lodospad powstał, mróz musi trzymać mocno i pewnie. Tegoroczny cud natury i ludzkiej pracy powstał dzięki pasji członków Świętokrzyskiego Klubu Alpinistycznego, a „ojcem chrzestnym” pomysłu był Wiktor Grzybek.
Spojrzałem na prognozę pogody i zobaczyłem, że są ujemne temperatury. Stwierdziłem, że to byłby super pomysł. Napisałem na grupie klubowej i na drugi dzień chłopaki już zaczęli robić lodospad
– opowiada pomysłodawca, Wiktor Grzybek.
Walka o przetrwanie na pionowej ścianie
Dla postronnego widza to piękny widok, ale dla tych, którzy wiszą na linie, to brutalna walka z żywiołem. Lodospad na Kadzielni to nie jest zabawa dla amatorów. Tu liczy się każdy ruch, a błąd może słono kosztować.
Z pewnością wspinanie się po lodospadzie jest aktywnością dla bardziej doświadczonych osób. A jeśli ktoś się zastanawia, o czym myślą alpiniści podczas wspinaczki, to o tym, aby przeżyć
– mówi bez ogródek Wiktor Grzybek.
Woda leje się za kołnierz, ale serce bije szybciej
Wspinaczka lodowa to sport ekstremalny w każdym calu. Tutaj nie wystarczą tylko mięśnie – potrzebny jest specjalistyczny sprzęt: automatyczne raki, czekany i całkowicie wodoodporna odzież, bo z lodowej ściany cały czas sączy się woda.
Dla Mariusza Fedorowicza ze Świętokrzyskiego Klubu Alpinistycznego to jednak czysta forma wolności, której nie da się porównać z niczym innym.
Wspinanie lodowe wymaga doświadczenia. Zwykły wspinacz ściankowy będzie miał problemy, żeby sprawnie go pokonać. Potrzebne są przebyte metry, żeby czuć się pewnie na tym lodzie
– wyjaśnia Mariusz Fedorowicz.
Spieszcie się, zanim zniknie!
Lodospad w Kielcach to ewenement na skalę kraju. W Polsce jest niewiele takich miejsc, a fakt, że to znajduje się niemal w centrum miasta, czyni je wyjątkowym. Niestety, ta lodowa wieża jest niezwykle krucha – wystarczy kilka cieplejszych dni, by zamieniła się w kałużę.
Jeśli chcecie zobaczyć na własne oczy, jak alpiniści walczą z grawitacją w samym sercu Kielc, musicie się spieszyć. Zima nie będzie trwać wiecznie!
Przemysław Duda

