To ma być komunikacyjna rewolucja, jakiej nie widzieliśmy od dekad! Od czeskiej granicy, przez Śląsk, Częstochowę i Kielce, aż po same progi Lublina i Włodawy – Szlak Staropolski ma stać się nowym kręgosłupem kraju. Samorządowcy mówią dość czekaniu i ruszają do ofensywy. Gra toczy się nie tylko o wygodę kierowców, ale o miliardy złotych i… bezpieczeństwo naszych granic!
Pomysł, który przez lata kurzył się w ministerialnych szufladach, nagle wybuchł ze zdwojoną siłą. Droga S46, o której marzyły pokolenia kierowców, zyskuje właśnie potężnych sojuszników. Kieleccy radni Koalicji Obywatelskiej oraz biznesowi giganci z Lewiatana ramię w ramię z władzami Opola i Częstochowy żądają: budujcie tę trasę!
Militarna tarcza na asfalcie
To już nie są tylko marzenia o szybkim dojeździe na zakupy czy do rodziny. W dobie napiętej sytuacji za naszą wschodnią granicą, S46 nabiera zupełnie nowego, militarnego znaczenia. Radni i wojskowi eksperci nie mają wątpliwości: ta droga to klucz do szybkiego przerzutu wojsk i logistyki.
Ta trasa jest istotna nie tylko dla gospodarki, ale dla bezpieczeństwa militarnego w obecnej sytuacji geopolitycznej
– alarmuje w mediach społecznościowych radny Wiktor Pytlak.
Jeśli wybuchnie konflikt, S46 ma być autostradą dla czołgów i zaopatrzenia, łączącą zachód Polski z kluczowym wschodem.
Sojusz ponad podziałami: Opole, Częstochowa i Kielce mówią jednym głosem!
Przez lata Ministerstwo Infrastruktury kręciło nosem, twierdząc, że „ruch jest za mały”. Ale samorządowcy nie dają się zbyć. Prezydent Opola, Arkadiusz Wiśniewski, bije brawo inicjatywie, a Częstochowa już przyjęła oficjalne stanowisko. Wszyscy wiedzą jedno: bez S46 Polska centralna i wschodnia zostaną w tyle.
Szlak Staropolski ma połączyć Kudowę-Zdrój z Włodawą. To ponad 500 kilometrów asfaltu, który wpompuje życie w regiony, o których Warszawa czasem zapomina.
Kiedy wjadą koparki?
Plany były już w 2007 roku, ale skończyło się na obietnicach. Teraz, gdy mamy rok 2026, sprawa wraca na stół z hukiem. Biznesmeni z Lewiatana przekonują, że to korytarz o znaczeniu międzynarodowym. Czy rząd ugnie się pod naporem kieleckich, opolskich i częstochowskich radnych? Projekt rezolucji w Kielcach to dopiero początek bitwy o wielkie pieniądze. Jedno jest pewne – kierowcy na trasie Opole-Częstochowa-Kielce-Lublin mają już dość stania w korkach na starych „krajówkach”. Chcą ekspresówki z prawdziwego zdarzenia!
Roman Opolski

