Dziś w całym regionie czuć już rytm Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. To nie są zwykłe przygotowania, ale mobilizacja tysięcy ludzi, którzy jutro zmienią Świętokrzyskie w stolicę solidarności. Od zabytkowej, 64-letniej Skody w Kielcach, przez licytacyjne szaleństwo w Pińczowie, aż po bicie rekordu w tańcu Poloneza. W tym roku WOŚP gra dla dziecięcej gastroenterologii, ale pod maską wielkich pieniędzy kryją się wzruszające historie ludzi, dla których WOŚP to coś więcej niż tylko wrzucenie monety do puszki.
Miłość z serduszkiem w tle
Dla wielu Orkiestra to statystyki, ale dla Liwiusza Falaka to wspomnienia sięgające dzieciństwa i… fundament rodziny. Liwiusz gra z WOŚP od pierwszego finału, kiedy jako 12-latek poczuł, że świat dorosłych i dzieci może być jednością.
W latach 90. to jeszcze ten podział dzieciaki-dorośli był bardziej wyraźny. Więc jakiś Pan szedł, i przybił piątkę. To samo jakiś metalowiec. To była frajda, to były zupełnie inne czasy
– wspomina w TVP Kielce Liwiusz Falak.
Los chciał, że to właśnie podczas finału poznał Magdalenę. Dziś wspólnie wychowują kolejne pokolenie wolontariuszy.
To było takie i romantyczne i ciepłe. Rozgrzewało się rzeczywiście serce podwójnie, bo z jednej strony walka dla dzieciaków, z drugiej my tak świeżo poznani z uczuciem…. Wszystko się fajnie zbiegło
– opowiada Magdalena Falak.
Tradycję kontynuuje ich córka, Zofia, która udowadnia, że pomaganie to czysta frajda.
Radość z tego, że mogę pomagać w tak młodym wieku jest najlepszą zabawą w tym wszystkim
– mówi młoda wolontariuszka.
Zabytek pod młotek i licytacyjny żar
W kieleckim Domu Środowisk Twórczych temperatura rośnie z każdą minutą. Gwiazdą licytacji znów będzie 64-letnia Skoda, która dla Orkiestry „zarobiła” już małą fortunę.
Samochód jest sprawny, jeżdżący, także bez problemu można nim przejechać. Ale przyjechał tutaj z pomocą drogową, dowieziono go tutaj jako zabytek
– opowiada Marek Adamczak z Muzeum Samochodu Papieskiego Jana Pawła II w Kielcach.
Zasada jest twarda: zwycięzca cieszy się autem rok, a potem zabytek wraca „pod młotek”. Do tej pory Skoda zasiliła konto fundacji kwotą 200 tysięcy złotych, a tegoroczna walka zaczęła się już od 7 tysięcy!
Równie gorąco jest w Pińczowie. Tam internetowe licytacje już przyniosły 10 tysięcy złotych, a jutro o 17:00 w hali sportowej szykuje się prawdziwe show.
Już mamy na koncie 10 tysięcy z licytacji online, ale przygotowujemy także niespodziankę. Tym razem kamery będą skierowane na licytujących
– zapowiada Iwona Senderowska, dyrektor pińczowskiego Centrum Kultury.
Kielce idą na rekord: Poloneza czas zacząć!
Jutro, 25 stycznia o godzinie 15:00, kielecki Rynek ma „pęknąć w szwach”. Cel? Pobić zeszłoroczny rekord 800 osób tańczących Poloneza. To nie jest taniec dla wybranych – to manifestacja naszej jedności. Nie znasz kroków? Bez obaw. Nad korowodem czuwać będą mistrzowie z Kieleckiego Teatru Tańca oraz Zespołu Pieśni i Tańca Kielce.
Wieczór zwieńczy koncert Szymona Wydry, a o kieleckim sztabie usłyszy dziś cała Polska.
Marta Grosegger

