To może być największa zmiana w świętokrzyskiej ochronie zdrowia od lat. Środowe spotkanie na szczycie potwierdziło sensacyjne doniesienia, że trwają zaawansowane rozmowy o konsolidacji szpitala MSWiA w Kielcach z placówką powiatową w Skarżysku-Kamiennej. Czy medyczny sojusz stolicy województwa z powiatem to ratunek dla finansów i szansa na lepszą opiekę, czy ryzykowny eksperyment? „To pozwoli połączyć siły” – przekonują inicjatorzy zmian.
Kluczowe rozmowy odbyły się w środę, 28 stycznia, gromadząc przy jednym stole najważniejszych decydentów. W negocjacjach uczestniczyli m.in. wiceminister MSWiA Wiesław Szczepański, minister Marzena Okła-Drewnowicz, wojewoda Józef Bryk oraz starosta skarżyski Artur Berus. Oficjalne stanowisko po spotkaniu jest jednoznaczne: po obu stronach istnieje wyraźna wola kontynuowania procesu.
Wojewoda Józef Bryk podkreśla, że planowane działania mają przede wszystkim służyć pacjentom. Z kolei minister Marzena Okła-Drewnowicz ocenia, że z punktu widzenia mieszkańców to bardzo dobre rozwiązanie, które umożliwi optymalizację świadczeń i lepsze zagospodarowanie kadry medycznej.
Reforma prezydenta Nawrockiego w tle
Planowana konsolidacja nie dzieje się w próżni. To efekt szerokiej reformy szpitalnictwa, którą Sejm przyjął w sierpniu ubiegłego roku, a podpisał prezydent Karol Nawrocki. Nowe prawo ma być lekiem na gigantyczne zadłużenie placówek medycznych. Przepisy te dają zielone światło na zmianę profilu działalności poprzez zastąpienie pełnej hospitalizacji leczeniem planowym lub długoterminowym, a także na łączenie placówek i tworzenie wspólnych podmiotów leczniczych przez samorządy. To wszystko ma dać stabilizację finansową placówką oraz poprawić zarządzanie zasobami i kadrą.
Co konsolidacja oznacza dla pacjenta?
Proces ten to nie tylko formalne połączenie biur i dyrekcji. W praktyce oznacza to wspólne zarządzanie oddziałami i koncentrację konkretnych świadczeń w jednym miejscu. Celem jest stworzenie spójnego zespołu opieki zdrowotnej, który realnie odpowie na potrzeby demograficzne regionu, zamiast dublować te same usługi w placówkach oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów.
Marta Grasegger

