Schronisko dla zwierząt w Adamowie (powiat starachowicki), które od lat pełni ważną rolę w opiece nad bezdomnymi psami i kotami, może wkrótce zostać zamknięte. Informacja ta wzbudziła duże poruszenie wśród mieszkańców, wolontariuszy oraz miłośników zwierząt, dla których placówka była symbolem lokalnej solidarności i zaangażowania.
Placówka przez lata przyjmowała zwierzęta porzucone, chore lub odebrane interwencyjnie. Dzięki pracy pracowników i wolontariuszy wiele z nich znalazło nowe domy. Schronisko było także miejscem edukacji – organizowano tu akcje adopcyjne, spotkania z młodzieżą oraz zbiórki karmy i akcesoriów.
Jak podkreślają osoby zaangażowane w działalność schroniska, decyzja o jego zamknięciu może mieć poważne konsekwencje. Największą obawą jest los zwierząt, które obecnie przebywają na terenie placówki. Nie wszystkie z nich są gotowe do adopcji, a znalezienie dla nich alternatywnego miejsca może okazać się trudne.
– To nie są „statystyki”, tylko żywe istoty, często po przejściach – mówią wolontariusze. – Każde z tych zwierząt potrzebuje czasu, opieki i spokoju. Zamknięcie schroniska bez realnego planu może oznaczać dla nich kolejną traumę.
Mieszkańcy Adamowa również wyrażają swoje zaniepokojenie. W mediach społecznościowych pojawiają się apele o dialog, wsparcie finansowe oraz poszukiwanie rozwiązań, które pozwoliłyby utrzymać schronisko lub przynajmniej zapewnić zwierzętom bezpieczną przyszłość. Część osób deklaruje gotowość do pomocy, zarówno poprzez adopcję, jak i wolontariat.
Sprawa schroniska w Adamowie pokazuje szerszy problem, z jakim borykają się tego typu placówki w całej Polsce – niedobór środków, brak stabilnego finansowania oraz rosnącą liczbę bezdomnych zwierząt. To wyzwanie, które wymaga współpracy samorządów, organizacji pozarządowych i lokalnych społeczności.
Na ten moment przyszłość schroniska pozostaje niepewna. Jedno jest jednak pewne – dla wielu osób nie jest to tylko kwestia administracyjna, lecz sprawa odpowiedzialności za tych, którzy sami nie potrafią się bronić.
Marek Piotrowski

