Po latach apeli, protestów i rozmów z decydentami lekarze weterynarii w Polsce doczekali się znaczącej zmiany. Zapowiedziana podwyżka stawek wynagrodzeń, sięgająca aż 66 procent, ma poprawić sytuację finansową przedstawicieli tego zawodu i wzmocnić system ochrony zdrowia zwierząt.
Podwyżka dotyczy lekarzy weterynarii realizujących zadania zlecone przez państwo, w szczególności związane z bezpieczeństwem żywności, zwalczaniem chorób zakaźnych oraz nadzorem nad dobrostanem zwierząt. To właśnie w tych obszarach od lat wskazywano na niedoszacowanie stawek, które nie nadążały ani za inflacją, ani za rosnącą odpowiedzialnością zawodową.
Środowisko weterynaryjne nie kryje zadowolenia, podkreślając, że jest to krok w dobrym kierunku. Lekarze zwracają uwagę, że ich praca ma bezpośredni wpływ nie tylko na zdrowie zwierząt, lecz także na zdrowie publiczne. Nadzór nad produkcją żywności pochodzenia zwierzęcego czy zapobieganie rozprzestrzenianiu się chorób odzwierzęcych to zadania o kluczowym znaczeniu dla całego społeczeństwa.
– To długo oczekiwana decyzja
– podkreślają przedstawiciele samorządu lekarsko-weterynaryjnego.
– Wzrost stawek o 66 procent nie jest luksusem, lecz próbą nadrobienia wieloletnich zaniedbań i przywrócenia realnej wartości naszej pracy.
Eksperci zaznaczają, że poprawa warunków finansowych może również zahamować odpływ lekarzy weterynarii z sektora publicznego. W ostatnich latach coraz więcej specjalistów rezygnowało z pracy przy zadaniach państwowych na rzecz prywatnej praktyki lub wyjazdu za granicę.
Choć podwyżka nie rozwiązuje wszystkich problemów systemowych, jest postrzegana jako ważny sygnał ze strony państwa. Dla wielu lekarzy weterynarii oznacza ona nie tylko wyższe wynagrodzenie, ale także większe poczucie docenienia zawodu, który odgrywa kluczową rolę w ochronie zdrowia ludzi i zwierząt.

