Do końca 2030 roku wszyscy odbiorcy energii elektrycznej w Polsce będą musieli posiadać liczniki zdalnego odczytu. To element ogólnokrajowego procesu modernizacji sieci energetycznej oraz dostosowania jej do wymogów unijnych. Nowoczesne urządzenia mają zastąpić tradycyjne liczniki, umożliwiając automatyczne przesyłanie danych o zużyciu energii bez konieczności wizyty inkasenta.
Liczniki zdalnego odczytu pozwalają na bieżące monitorowanie zużycia prądu, dokładniejsze rozliczenia oraz szybsze wykrywanie awarii czy nieprawidłowości w sieci. Dzięki nim odbiorcy mogą lepiej kontrolować swoje rachunki i świadomie zarządzać zużyciem energii, na przykład poprzez korzystanie z taryf dynamicznych. Operatorzy systemów dystrybucyjnych podkreślają również, że wdrożenie inteligentnych liczników zwiększy stabilność krajowej sieci oraz ułatwi rozwój odnawialnych źródeł energii.
Montaż liczników odbywa się stopniowo i jest realizowany przez operatorów systemów dystrybucyjnych. Wymiana urządzenia jest co do zasady bezpłatna dla odbiorcy, ponieważ jej koszt uwzględniony jest w opłatach dystrybucyjnych. Właściciel lub użytkownik lokalu ma obowiązek umożliwić monterowi dostęp do licznika.
Odmowa wpuszczenia montera może wiązać się z konsekwencjami. W skrajnych przypadkach operator może wstrzymać dostarczanie energii elektrycznej do czasu wykonania obowiązkowej wymiany. Dodatkowo utrudnianie realizacji ustawowego obowiązku może skutkować nałożeniem kary finansowej.
Nowe przepisy mają przyspieszyć cyfryzację sektora energetycznego i zwiększyć efektywność całego systemu. Choć dla części odbiorców zmiana może budzić wątpliwości, docelowo ma ona przynieść większą przejrzystość rozliczeń, wygodę oraz lepszą kontrolę nad zużyciem energii.
Adam Nowy

