Komunikacyjna rewolucja w regionie nabiera tempa. Wojewoda świętokrzyski Józef Bryk przypieczętował kolejne umowy, które gwarantują przetrwanie i rozwój ponad 400 linii autobusowych. Dzięki rządowemu wsparciu pasażerowie z mniejszych miejscowości nie muszą się obawiać, że zostaną odcięci od świata.
Walka z wykluczeniem transportowym to kosztowne wyzwanie, ale tegoroczne fundusze robią wrażenie. Łączna pula środków z Rządowego Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych dla województwa świętokrzyskiego sięgnęła niemal 40 milionów złotych.
Choć grudniowe kontrakty opiewały na 33 mln zł, okazało się, że potrzeby samorządów są znacznie większe.
Zwróciliśmy się o dodatkowe 16 mln zł i te środki otrzymaliśmy. Dzięki temu mogliśmy podpisać kluczowe umowy z władzami powiatów oraz zarządem województwa
– wyjaśniał na konferencji prasowej wojewoda Józef Bryk.
Strategiczne trasy pod lupą
Największy beneficjent czwartkowego spotkania to Zarząd Województwa Świętokrzyskiego, który na utrzymanie sieci połączeń otrzymał ponad 5 mln zł. Pieniądze te są gwarantem stabilności dla 11 kluczowych linii wojewódzkich, które zdążyły już na stałe wpisać się w krajobraz regionu.
Nie chodzi tylko o dojazdy do stolicy województwa. Jak podkreśla Andrzej Pruś, członek Zarządu Województwa, sukcesem są trasy łączące ośrodki powiatowe, takie jak Sandomierz – Busko-Zdrój, a także Włoszczowa Końskie. Mimo że obecnie sieć jest stabilna, władze nie wykluczają zmian.
Na bieżąco analizujemy zainteresowanie mieszkańców. Na razie skupiamy się na kontynuacji sprawdzonych linii, które cieszą się dużym powodzeniem
– dodaje Pruś.
Co to oznacza dla pasażera?
Podpisanie dziewięciu nowych umów to przede wszystkim bezpieczeństwo planowania podróży. Linie użyteczności publicznej funkcjonują tam, gdzie komercyjne przewozy bywają nieopłacalne. Dzięki dopłatom, autobusy dojeżdżają do miejsc, które jeszcze kilka lat temu widniały na mapie jako „białe plamy”.
Magda Wydra

