Długa dyskusja, wzajemne oskarżenia o „destrukcję” i ostateczna rejterada wnioskodawców. Sprawa przyszłości budynku dawnej synagogi w Kielcach zdominowała ostatnią sesję Rady Miasta. Choć projekt uchwały o konsultacjach społecznych został wycofany, spór o to, czy miasto powinno wydać miliony na nową placówkę kultury, jest daleki od zakończenia.
Punktem zapalnym był wniosek radnego niezrzeszonego Macieja Jakubczyka, poparty przez radnych PiS, który domagał się zapytania kielczan o zdanie. Według wnioskodawców, forsowana przez miasto koncepcja modernizacji obiektu jest „bardzo kontrowersyjna”, a mieszkańcy wcale nie chcą kolejnej instytucji kultury w tym miejscu.
Prezydent Agata Wojda nie szczędziła jednak słów krytyki pod adresem radnych.
Ogłosiliśmy konkurs i co się okazało? Państwo nagle składają wnioski, aby konsultować projekt. Ta koncepcja nie zmieniła się od 7 lat
– mówiła prezydent, zarzucając radnym próbę zablokowania inwestycji w momencie, gdy „na stole” leży 20 mln zł unijnej dotacji.
Włodarz miasta ostrzegła, że zmiana przeznaczenia budynku np. na wnioskowany przez część osób Urząd Stanu Cywilnego, spowoduje utratę dofinansowania, które jest ściśle powiązane z celami kulturalnymi i społecznymi.
Co powstanie w dawnej synagodze?
Mimo braku głosowania, ratusz odkrył karty w kwestii planowanych funkcji obiektu. Budynek ma stać się nowoczesną przestrzenią łączącą historię z życiem kulturalnym miasta. W planach są m.in. fila Muzeum Historii Kielc – skupiona na losach kieleckich Żydów, sala koncertowo-konferencyjna na 300 osób, sala kontemplacji, edukacji oraz przestrzeń na wystawy czasowe, oraz część gastronomiczna i prawdopodobnie taras widokowy.
Dyskusja trwała ponad półtorej godziny i obnażyła głębokie podziały. Michał Piasecki z Koalicji Obywatelskiej przekonywała, że niewykorzystanie 20 mln zł na ratowanie zabytku byłoby błędem. Z kolei Marcin Stępniewski z PiS nie kryło zażenowania, twierdząc, że środki te można by przeznaczyć na inne cele kulturalne np. rewitalizację KCK czy Muzeum Zabawek i Zabawy, zamiast tworzyć kolejną jednostkę.
Na ten moment miasto kontynuuje procedurę konkursową. 22 kwietnia 2026 roku poznamy architektoniczną wizję modernizacji, a zwycięzca otrzyma 25 tys. zł nagrody i szansę na zaprojektowanie inwestycji, której całkowity koszt zamknie się w kwocie 22,5 mln zł.
Aneta Barwinek

