Rada Miejska w Skalbmierzu zdecydowała o zamknięciu Szkoły Podstawowej w Topoli. Powodem mają być malejąca liczba uczniów i rosnące koszty utrzymania. Mieszkańcy sprzeciwiają się decyzji i zwrócili się o pomoc do „Interwencji”. Los placówki zależy teraz od opinii Świętokrzyskiego Kuratorium Oświaty.
Portal Kielecki wraca do tematu o którym pisaliśmy w styczniu. Sprawa dotyczy głośnego protestu mieszkańców Topoli w sprawie decyzji samorządowców.
Decyzja bez konsultacji z mieszkańcami
Radni z gminy Skalbmierz podczas styczniowej sesji podjęli uchwałę o likwidacji szkoły w Topoli. Za zagłosowało dziewięciu radnych, czterech było przeciw. Jak twierdzą mieszkańcy, nikt wcześniej ich o planach nie informował.
Dowiedzieliśmy się z informacji, że na posiedzeniu rady będzie głosowanie nad zamknięciem szkoły. Nikt nam wcześniej o tym nie powiedział
– mówią naszemu portalowi rodzice dzieci uczęszczających do placówki.
Na spotkanie zorganizowane przez „Interwencję” przyszli nie tylko rodzice z dziećmi, ale także nauczyciele i inni mieszkańcy wsi. Wszyscy podkreślali, że szkoła to nie tylko budynek, ale centrum lokalnego życia.
Spadek liczby mieszkańców i uczniów
Władze gminy tłumaczą swoją decyzję problemami demograficznymi. W ciągu siedmiu lat liczba mieszkańców spadła z 6532 do 6112 osób. Podobny trend widać w placówce oświatowej.
W 2018 roku gmina była zamieszkana przez 6532 osoby, natomiast w 2025 roku to już nie 6500, a 6112 mieszkańców
– powiedział burmistrz Marek Juszczyk.
Obecnie do szkoły w Topoli uczęszcza około 80 uczniów. Kilka lat temu było ich ponad sto. Dyrekcja na polecenie burmistrza wprowadziła łączone zajęcia z niektórych przedmiotów, co pozwoliło zaoszczędzić 22 godziny lekcyjne tygodniowo.
Na połączeniu klas zaoszczędziliśmy w tym roku 22 godziny tygodniowo, czyli 1,25 etatu nauczycielskiego
– wyjaśnia Wioleta Żabicka, dyrektorka placówki.
Rodzice: to pogłoski spowodowały odpływ dzieci
Mieszkańcy nie zgadzają się z argumentacją samorządowców. Ich zdaniem to właśnie plotki o zamknięciu szkoły sprawiły, że rodzice zaczęli przenosić dzieci do innych placówek.
Gdyby nie pogłoski w Kobylnikach i Krępicach, że szkoła będzie zamykana, ludzie by się nie przestraszyli i nie przenosili dzieci
– przekonują rodzice.
Władze gminy wskazywały także na ograniczone godziny pracy świetlicy, która funkcjonuje tylko do 15:30. Mieszkańcy odpowiadają, że to wystarczający czas, a najważniejsze jest bezpieczeństwo dzieci, nie cyfry w budżecie.
Kuratorium zadecyduje o losach szkoły
Sprawą likwidacji zajmie się teraz Świętokrzyskie Kuratorium Oświaty. Jego opinia będzie miała kluczowe znaczenie dla dalszych losów placówki.
Strona ekonomiczna gminy nas nie interesuje. Interesuje nas dobro ucznia oraz to, czy rodzice zostali w odpowiedni sposób poinformowani o zamiarze likwidacji szkoły
– zaznaczyła Grażyna Dekiel, świętokrzyska wicekurator oświaty.
Burmistrz Skalbmierza zadeklarował podczas programu, że jeśli kuratorium wyda opinię niekorzystną dla gminy, szkoła będzie nadal działać. Samorząd nie zamierza odwoływać się do Ministerstwa Edukacji Narodowej.
Opinia kuratorium ma zostać wydana jeszcze w lutym. Mieszkańcy Topoli zapowiadają, że będą walczyć o swoją szkołę do końca.
Roman Opolski

