Niemal pół promila alkoholu w organizmie wykazało badanie 46-letniego kierowcy zestawu ciężarowego, którego zatrzymali sandomierscy policjanci. Mężczyzna, przewożąc ponad 22-tonowy ładunek, zdążył przejechać w tym stanie ponad 80 kilometrów. Funkcjonariusze przerwali niebezpieczną jazdę w ramach porannej akcji kontrolnej.
Do zatrzymania doszło podczas rutynowych działań sandomierskiej drogówki prowadzonych pod hasłem „Trzeźwy poranek”. Mundurowi kontrolowali kierowców poruszających się lokalnymi trasami, sprawdzając ich stan trzeźwości. Uwagę funkcjonariuszy przykuł 46-letni kierowca tira. Przeprowadzone na miejscu badanie alkomatem potwierdziło obecność blisko 0,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Ryzykowna trasa z ogromnym tonażem
Z ustaleń policji wynika, że zatrzymany mężczyzna nie znajdował się na początku swojej trasy. Zanim doszło do kontroli, pijany kierowca pokonał dystans przekraczający 80 kilometrów. Sytuacja była szczególnie groźna ze względu na specyfikację pojazdu – ciężarówka transportowała towar o łącznej masie ponad 22 ton. Prowadzenie tak ciężkiego zestawu pod wpływem alkoholu stwarzało realne zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu.
Konsekwencje prawne i apel policji
Funkcjonariusze natychmiast uniemożliwili 46-latkowi dalszą jazdę. – W takim przypadku przepisy są bezlitosne. Kierującemu zatrzymano prawo jazdy, a dalej jego sprawą zajmie się sąd
– poinformowała nas asp. Iwona Paluch, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sandomierzu.
Policjanci przypominają, że nawet niewielka ilość alkoholu drastycznie obniża zdolności psychomotoryczne.
Każda ilość alkoholu w organizmie wpływa na czas reakcji i ocenę sytuacji na drodze, co jest szczególnie istotne przy prowadzeniu pojazdów o tak dużej masie i może prowadzić do tragicznych w skutkach wypadków
– dodaje asp. Paluch.
Anna Barwinek

