Do tragicznego wypadku doszło nad ranem 19 lutego 2026 r. w jednej ze świętokrzyskich miejscowości.
Oto co dokładnie się wydarzyło!

Zdarzenie miało miejsce około godziny trzeciej nad ranem. To wtedy kierujący pojazdem, stracił panowanie nad autem. Mężczyzna podróżował z żoną i dzieckiem, a jego auto uderzyło w drzewo.
W rozmowie z Radiem Kielce*, podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach przekazała, że:
Z mężczyzną podróżowała jego 30-letnia małżonka i 11-miesięczna córka.
Do wypadku doszło w następujący sposób:
Osobowy Seat poruszający się ul. Słupską w miejscowości Łagów, najprawdopodobniej na skutek zaśnięcia 32-latka za kierownicą, zjechał na prawe pobocze, wskutek czego uderzył w skarpę, a następnie w drzewo.
Z uwagi na nocną porę zdarzenia (3 nad ranem), mundurowi sądzą, że mężczyzna ze zmęczenia zasnął za kierownicą. Niestety na skutek tego zdarzenia, ranna została żona mężczyzny oraz jego mała córeczka – obydwie trafiły do szpitala. Sam kierujący – nie doznał obrażeń.
Tak więc wybierając się w trasę, warto planować odpoczynki i szacować swoje siły na zamiary. Często bowiem chęć szybszego dojechania na miejsce, może skończyć się tragicznie.
*źródło: Radio Kielce

