W jednej z kieleckich dzielnic rozegrał się prawdziwy dramat, a matka dokonała makabrycznego odkrycia.
Oto co dokładnie się wydarzyło!

Rodzina mieszka w domu jednorodzinnym na osiedlu Baranówek. W piątek 20 lutego 2026 r. kobieta najprawdopodobniej zaniepokoiła się brakiem kontaktu z synem i chciała wejść do jego pokoju.
Drzwi były zamknięte od środka, jednak udało jej się wejść i wtedy dokonała strasznego odkrycia! Jej 32-letni syn był martwy!
Jak przekazała podkomisarz Małgorzata Perkowska – Kiepas, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach, cytowana przez „Kielce Nasze Miasto”:
Drzwi do pokoju 32-latka były zamknięte od środka. Kobieta po wejściu do pomieszczenia znalazła ciało syna. Niestety na pomoc było już za późno, 32-latek nie żył.
W pomieszczeniu znajdowała się broń palna, która została zabezpieczona przez policję. Służby wstępnie wykluczyły udział osób trzecich. Na ten moment mundurowi sądzą, że 32-latek sam targnął się na swoje życie.
Pewność jednak będą mieć dopiero po uzyskaniu wyników sekcji zwłok a także dalszym czynnościom oraz analizie zabezpieczonych śladów oraz dowodów.
Pewne jest jednak, że kobieta, która znalazła martwego syna, przeżyła ogromną traumę i tego widoku nie zapomni do końca życia.
Znany tancerz w żałobie! „Za wcześnie. Wieczne odpoczywanie….”
źródło: https://kielce.naszemiasto.pl

