Wtorkowe popołudnie na kieleckiej Północy upłynęło pod znakiem syren strażackich. Przy ulicy Zagnańskiej wybuchł pożar w budynku jednorodzinnym. Choć ogień udało się szybko opanować, straty materialne są dotkliwe – jedno z pomieszczeń zostało całkowicie zniszczone.
Błyskawiczna interwencja służb
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło we wtorek krótko po godzinie 16:00. Na miejsce natychmiast zadysponowano cztery zastępy straży pożarnej. Sytuacja była o tyle bezpieczna, że w momencie wybuchu ognia wewnątrz budynku nie przebywali żadni mieszkańcy, co pozwoliło uniknąć tragedii ludzkiej.
Gaśnice, woda i kontrola termowizyjna
Akcja gaśnicza przebiegła sprawnie, choć wymagała od strażaków precyzji. Pierwsze płomienie stłumiono przy użyciu gaśnic. Zniszczone i tlące się przedmioty zostały wyniesione na zewnątrz budynku. Ostatecznie, pogorzelisko zostało dokładnie dogaszone wodą.
Kontrola pogorzeliska i całego budynku urządzeniami pomiarowymi nie wykazała dalszego zagrożenia
– przekazała mł. asp. Beata Gizowska z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach.
Straty materialne
Mimo szybkiej akcji, ogień zdążył wyrządzić spore szkody. Całkowitemu spaleniu uległo wyposażenie jednego z pokojów. Dzięki szczelności budynku i sprawnej pracy strażaków, płomienie nie rozprzestrzeniły się na pozostałe kondygnacje domu. Przyczyny pojawienia się ognia będą teraz przedmiotem ustaleń.
Piotr Gebert

