To nie był dobry dzień dla jednego z mieszkańców gminy Wodzisław. 27 marca oszuści uderzyli precyzyjnie, wykorzystując najsilniejszą broń tzn. strach o najbliższych. Metoda „na wypadek” po raz kolejny okazała się skuteczna, a mechanizm psychomanipulacji zadziałał bezbłędnie.
Senior, przekonany, że ratuje własne dziecko przed celą, bez wahania przekazał reklamówkę z pieniędzmi obcemu mężczyźnie, który zapukał do jego drzwi.
Telefon od „adwokata” i płacz w słuchawce
Wszystko zaczęło się od niewinnego dzwonka telefonu stacjonarnego. Głos w słuchawce należał do kobiety podającej się za adwokata. Poinformowała 75-latka, że jego córka spowodowała tragiczny wypadek drogowy i jedynym sposobem na jej natychmiastowe wyjście na wolność jest wpłacenie wysokiej kaucji. Aby odciąć ofiarę od możliwości weryfikacji faktów, oszuści natychmiast poprosili o numer komórkowy, „blokując” linię seniora kolejnymi połączeniami.
Chwilę później na telefon komórkowy zadzwoniła rzekoma córka. Roztrzęsiony głos i presja czasu nie pozwoliły mężczyźnie na trzeźwą ocenę sytuacji. Oszustka instruowała go krok po kroku, zapewniając, że po gotówkę zgłosi się zaufany wysłannik.
Przekazanie pieniędzy na wycieraczce
Około godziny 15:30 pod domem seniora pojawił się młody mężczyzna w wieku 20–30 lat. 75-latek, działając w ogromnym stresie, wręczył mu 32 tysiące złotych. Dopiero gdy „kurier” zniknął z pola widzenia, a mężczyzna skontaktował się z prawdziwą rodziną, dotarło do niego, że padł ofiarą wyrachowanej gry. Córka była cała i zdrowa, a wypadek nigdy się nie wydarzył.
Policja ostrzega: „Nie przekazuj pieniędzy obcym”
Wodzisławska policja po raz kolejny publikuje pilny apel do mieszkańców regionu. Przestępcy coraz częściej modyfikują swoje metody, podszywając się pod pracowników NFZ, brokerów giełdowych czy prokuratorów, ale fundament ich działania pozostaje niezmienny: emocje i pośpiech.
Służby przypominają o złotych zasadach bezpieczeństwa, wśród których podstawowa brzmi, żeby nigdy nie podejmować decyzji przez telefon. Jeśli ktoś próbuje nas do czegoś takiego namówić, należy się rozłączyć i zadzwonić bezpośrednio do osoby, której rzekomo dotyczy problem. I kluczowa informacja: policja ani prokuratura nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy osobom postronnym.
W przypadku jakichkolwiek wątpliwości należy natychmiast wybrać numer alarmowy 112. Każda taka próba, nawet jeśli nie skończyła się stratą gotówki, powinna zostać zgłoszona, by ostrzec innych mieszkańców.
Edyta Olszewska

