We wtorkowy wieczór ulice Kielc wypełniły się modlitwą i zadumą, ponieważ już po raz 26. wierni przeszli szlakiem od najstarszej kieleckiej świątyni – kościoła św. Wojciecha, aż pod mury katedry. Krzyż, niesiony na ramionach duchownych, samorządowców i dziennikarzy, stał się symbolem jedności w obliczu trudnych czasów.
Tegoroczne rozważania, przygotowane przez młodzież, uderzały w najczulsze struny: samotność w dobie technologii, lęk przed wojną i potrzebę ochrony ludzkiej godności.
Procesja wyruszyła z placu św. Wojciecha, miejsca o szczególnym znaczeniu dla tożsamości Kielc. Uczestnicy, idąc przez centrum miasta, zatrzymywali się przy kolejnych stacjach zlokalizowanych w punktach istotnych dla dziejów stolicy regionu. Finał nabożeństwa miał miejsce na placu św. Jana Pawła II, tuż przy Bazylice Katedralnej.
Rozważania młodych: Krzyż w świecie algorytmów
Inicjatorem nabożeństwa przed laty był biskup Marian Florczyk, jednak to głos młodych zdominował tegoroczne spotkanie.
Jak podkreśla ks. Stanisław Sadowski, duszpasterz akademicki, tegoroczne hasło „Kościół wobec wyzwań współczesności” nie było przypadkowe. W rozważaniach wybrzmiał niepokój o to, jak rozwój technologii wpływa na relacje międzyludzkie, pogłębiając izolację. Nie zabrakło również odniesień do potrzeby dostrzegania w życiu codziennym osób wykluczonych i zagubionych w dzisiejszym świecie.
Chcemy czerpać z naszej przebogatej historii i perspektywy krzyża, by z optymizmem spoglądać w przyszłość
– zaznaczył ks. Sadowski.
Świadectwo odwagi: „Nie wstydzimy się Chrystusa”
Dla wielu uczestników, szczególnie tych z Duszpasterstwa Akademickiego „Wesoła 54”, wyjście z modlitwą w przestrzeń publiczną to akt odwagi.
Nie jest łatwo publicznie manifestować dzisiaj swoją wiarę i przywiązanie do wartości religijnych. To wymaga odwagi cywilną, którą my młodzi mamy i dlatego uczestniczymy w publicznych nabożeństwach, a pamiątka męki Jezusa Chrystusa jest jednym z tych najważniejszych
– powiedziała Portalowi Kieleckiemu Kasia, młoda uczestniczka procesji.
Z kolei Bogdan, biorący udział w drodze krzyżowej po raz trzeci, podkreślił, że publiczne wyznanie wiary spotyka się z szacunkiem nawet u jego niewierzących znajomych. To pokazuje, że Miejska Droga Krzyżowa stała się elementem krajobrazu kulturowego Kielc, wykraczającym poza ramy czysto religijne.
Robert Kamiński

