Minęło 16 lat od jednej z największych tragedii we współczesnej historii Polski. W Kielcach uczczono pamięć 96 ofiar katastrofy smoleńskiej. Wspomnienia, emocje i cisza – towarzyszyły uroczystościom, które zgromadziły mieszkańców i przedstawicieli władz.
„Tamten dzień jednoczył Polaków”
Obchody rocznicowe odbyły się w piątek, 10 kwietnia. Kwiaty i znicze złożono m.in. przed Tablicą Epitafium na murze katedralnego Ogrójca oraz przy pomniku wicepremiera Przemysława Gosiewskiego.
16 lat temu ten plac wyglądał jak warszawskie Krakowskie Przedmieście. Były tłumy ludzi, morze kwiatów i zniczy. Kielczanie spontanicznie gromadzili się tutaj, przeżywając wspólny ból
– wspomina senator Krzysztof Słoń.
Ta pamięć nie może być tylko symboliczna, składana raz w roku przy pomnikach. To zobowiązanie, byśmy jako wspólnota narodowa wyciągali wnioski i bronili wartości, za które ci ludzie oddali życie
– mówi naszemu portalowi radny PiS Arkadiusz Slipikowski.
Pamięć o ofiarach i ich misji
W trakcie uroczystości przypominano także o tych, którzy zginęli w katastrofie, pełniąc ważne funkcje publiczne.
Kilka dni przed wylotem organizował swoją ostatnią konferencję, mówił o konieczności odkrywania prawdy o Katyniu. Leciał do Smoleńska z publikacjami IPN
– mówił Robert Piwko z Instytutu Pamięci Narodowej, wspominając prezesa IPN Janusza Kurtykę.
Marszałek województwa Renata Janik podkreślała, że rocznica to nie tylko wspomnienie tragedii, ale także zobowiązanie.
Spotykamy się dziś w ciszy i zadumie, ale też we wspólnocie. Pamięć o tych wydarzeniach to nasz obowiązek p wobec ofiar i przyszłych pokoleń
– zaznaczyła.
Osobiste historie, które wciąż bolą
Szczególnie poruszające były wspomnienia osób, które znały ofiary osobiście. Marek Mazur, wieloletni współpracownik Przemysława Gosiewskiego, mówił o tragedii z perspektywy własnych doświadczeń.
To był dla mnie ogromny wstrząs. Pamiętam moment, kiedy dowiedziałem się, że był na pokładzie. Do dziś mam krawat, który chciałem mu wręczyć po powrocie. Nie zdążyłem
– powiedział.
Katastrofa smoleńska z 10 kwietnia 2010 roku pochłonęła życie 96 osób, w tym prezydenta Lech Kaczyński wraz z małżonką. Delegacja zmierzała na uroczystości rocznicy Zbrodni Katyńskiej.
Robert Bagiński

