Marcin Martyniak, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego na kieleckim Czarnowie obnaża brutalną rzeczywistość. Jak poinformował, Narodowy Fundusz Zdrowia drastycznie ucina finansowanie kluczowych badań, zalega placówce miliony za procedury ratujące życie, a odgórnie narzucone podwyżki pensji dla personelu mogą wbić ostatni gwóźdź do trumny szpitalnego budżetu.
Dla tysięcy chorych oznacza to gigantyczne, drastyczne wydłużenie kolejek i brak dostępu do ratującej życie diagnostyki.
NFZ nie płaci za ratowanie życia
Świętokrzyska służba zdrowia krwawi z powodu potężnej dziury budżetowej w Narodowym Funduszu Zdrowia, która w skali kraju przekracza już astronomiczne 20 miliardów złotych. Brak płynności finansowej centrali uderza bezpośrednio w pacjentów z Kielc i okolic. Jak ujawnił dyrektor Marcin Martyniak, NFZ jest winien szpitalowi na Czarnowie gigantyczne pieniądze za miniony rok.
Siedemnaście milionów złotych za 2025 rok dalej Narodowy Fundusz Zdrowia jest nam dłużny. Są to ogromne środki i chciałbym podkreślić, że są to środki, które zostały przeznaczone na procedury ratujące życie. To nie były nasze widzimisię
-grzmi szef szpitala wojewódzkiego.
Szpital wykonał zabiegi, uratował ludzi, zużył sprzęt i leki, a urzędnicy po prostu zamrozili wypłatę funduszy. Co najgorsze, Czarnów jako jednostka o najwyższym poziomie referencyjnym w regionie nie może zwinąć żagli. Podczas gdy mniejsze szpitale powiatowe odmawiają zabiegów i odsyłają pacjentów, kielecka placówka zostaje z problemem zupełnie sama, bez grosza przy duszy.
Drastyczne limity na rezonans i tomografię!
Prawdziwym ciosem w plecy dla chorych okazała się jednak decyzja Ministerstwa Zdrowia i NFZ, która weszła w życie 1 kwietnia. Resort postanowił drastycznie obciąć wyceny za badania wykonane ponad limit m.in. za rezonans magnetyczny, tomografię komputerową, gastroskopię czy kolonoskopię. Zamiast dotychczasowych 100 procent, szpitalom płaci się teraz 50 lub 60 proc. stawki. Dyrektor Martyniak nazywa tę decyzję wprost: to cofnięciem polskiej medycyny o lata wstecz.
Ta decyzja to jest absolutny dramat dla pacjentów. Decyzja o ograniczeniu diagnostyki obrazowej wysokospecjalistycznej, która w ostatnich latach rozwijała się od 2021 roku, kiedy te limity zostały uwolnione (…) Część z nich nigdy nie będzie miała możliwości weryfikacji swojego stanu zdrowia i weryfikacji na jaką chorobę choruje
– alarmuje Marciniak.
Zamiast wczesnego wykrywania nowotworów czy chorób serca, pacjentów czeka ściana. Dyrektorzy, dbając o finanse placówek, nie będą dokładać do interesu z własnej kieszeni. W efekcie, szpital na Czarnowie już musiał drastycznie ograniczyć przyjęcia na badania w soboty.
Zostanie postawiona kreska we wrześniu, w sierpniu… Będzie po prostu zamknięta lista, zamknięta kolejka i następne świadczenia tego rodzaju będą realizowane w nowym roku budżetowym, czyli od 2027. To rzeczywiście znacząco wydłuży kolejki
– ostrzega dyrektor.
Szpital przed finansową ścianą
Jakby tego było mało, od 1 lipca wchodzi w życie znowelizowana ustawa o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. Pensje lekarzy, pielęgniarek i diagnostów pójdą w górę o około 9 proc. Dla szpitala na Czarnowie oznacza to konieczność znalezienia gigantycznych funduszy. W skali roku koszty pensji wzrosną o porażające 36 milionów złotych.
Czy państwo zrekompensuje te wydatki? Dyrektor Martyniak patrzy na obietnice rządu bez żadnych złudzeń.
Mogę z dużą dozą prawdopodobieństwa tutaj państwu powiedzieć, że te środki, które dostaniemy od Narodowego Funduszu Zdrowia – nie tylko my, tylko większość szpitali w Polsce – nie pokryją tego minimalnego wzrostu wynagrodzeń. (…) Będzie generowało to dalszą spiralę zadłużeń szpitali, która i tak już jest na bardzo wysokim poziomie
– zapowiada.
Szpital ma ustawowy nakaz podniesienia pensji pracownikom, ale nikogo w Warszawie nie interesuje, skąd kielecka placówka ma wziąć na to miliony. Ta urzędnicza bezwzględność uderzy rykoszetem bezpośrednio w pacjentów, bo zadłużona lecznica będzie musiała szukać oszczędności kosztem codziennego funkcjonowania oddziałów.
Edyta Olszewska

