Miliony z unijnych dotacji miały napędzać rozwój regionu. Zamiast tego, według sporządzonego przez śledczych śledczych aktu oskarżenia – stały się paliwem do wieloletniego procederu wyłudzania publicznych pieniędzy. Po kilkunastu latach od pierwszych podejrzanych transakcji sprawa wraca z pełną mocą. Osiem osób stanie przed sądem. Stawka? Ponad 7 milionów złotych i nawet 15 lat więzienia.
Prokuratura Regionalna w Krakowie skierowała do Sąd Okręgowy w Kielcach akt oskarżenia przeciwko ośmiu osobom podejrzanym o wyłudzanie pieniędzy z publicznych środków. Chodzi o fundusze wypłacane przez Urząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego w ramach dofinansowań unijnych.
Według śledczych proceder miał miejsce w latach 2010–2016, a akt oskarżenia trafił do sądu 22 grudnia 2025 roku. Sprawa dotyczy projektów związanych z budową ośrodka rehabilitacyjno-wypoczynkowego oraz centrum wypoczynku i promocji regionu kieleckiego. Łączna kwota wyłudzonych środków to ponad 7 milionów złotych.
Jak działał mechanizm wyłudzeń
Prokuratura nie ma wątpliwości, że schemat był powtarzalny i dobrze przemyślany. W oficjalnym komunikacie opisano szczegółowo sposób działania oskarżonych.
Mechanizm działania sprawców polegał na zawyżaniu kosztów wydatków podlegających refundacji w celu otrzymania wyższej niż należna kwoty tytułem ich zwrotu. Zawyżanie kosztów następowało poprzez pozorne podnoszenie cen kupowanych przedmiotów lub usług z wykorzystaniem nierzetelnych faktur VAT
– napisano w komunikacie.
Z ustaleń śledczych wynika, że fikcyjne lub zawyżone faktury miały tworzyć wrażenie znacznie wyższych kosztów inwestycji, co pozwalało uzyskać większe refundacje z funduszy unijnych.
Miliony zabezpieczone. Hipoteki, konta i emerytury
Sprawa ma również bardzo konkretny wymiar finansowy. Prokuratura poinformowała, że jeszcze na etapie śledztwa zastosowano szerokie zabezpieczenia majątkowe.
Na poczet grożących oskarżonym grzywien, przepadków oraz orzeczeń obowiązków naprawienia szkody zastosowano zabezpieczenia majątkowe poprzez ustanowienie hipotek na nieruchomościach, zajęcia rachunków bankowych, udziałów w spółkach oraz wierzytelności ze świadczeń emerytalnych, na łączną kwotę ponad 15 mln zł
– informują śledczy.
To oznacza, że państwo już teraz stara się zabezpieczyć środki, które mogą posłużyć do naprawienia wyrządzonych szkód.
Kolejna odsłona większej afery
Prokuratura Regionalna w Krakowie podkreśla, że ten akt oskarżenia nie jest odosobnionym przypadkiem. To już kolejna sprawa dotycząca wyłudzeń środków z Urzędu Marszałkowskiego w Kielcach. Do tej pory do sądów trafiły cztery akty oskarżenia obejmujące łącznie 28 osób.
Ośmiu oskarżonym w najnowszej sprawie grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności. Teraz o ich losie zdecyduje sąd.
Anna Wijas

