Kielce wyludniają się na naszych oczach, ale na horyzoncie pojawił się niespodziewany „wybawca” w mundurze. Opuszczone działki po dawnym szpitaliku przy ul. Langiewicza, których nikt nie chciał kupić za 57 milionów złotych, mogą stać się nowym sercem miasta. Agencja Mienia Wojskowego rzuca karty na stół: chcemy tej ziemi, by osiedlić tu tysiące żołnierzy z rodzinami.
Gra toczy się o najwyższą stawkę, bo o przetrwanie demograficzne stolicy regionu i bezpieczeństwo, które ma twarz nowo powstającej dywizji.
Wojskowy desant na Langiewicza
Agencja Mienia Wojskowego (AMW) w Krakowie nie zamierza czekać, aż działki zarosną chwastami. Wicewojewoda Michał Skotnicki z PSL postawił sprawę jasno: to idealne miejsce pod budowę mieszkań dla żołnierzy. Powód jest strategiczny – powstająca 8. Dywizja Piechoty Armii Krajowej potrzebuje dachu nad głową dla tysięcy swoich ludzi.
Agencja Mienia Wojskowego zainteresowana jest działkami przy ulicy Langiewicza, które zarząd województwa chce zbyć. Po dwukrotnych nieudanych przetargach agencja rządowa chętnie by te działki pozyskała. Zostałyby tam wybudowane mieszkania dla żołnierzy, bo jak wiemy, w naszym województwie powstaje 8. Dywizja Piechoty Armii Krajowej. To ponad 20 tys. żołnierzy, którzy m.in. w Kielcach zostaną ulokowani
– mówi wicewojewoda Michał Skotnicki.
Demograficzny zastrzyk energii
Dla Kielc, które od lat borykają się z odpływem młodych ludzi, propozycja AMW brzmi jak obietnica Drugiej Młodości. To nie tylko bloki, to nowi podatnicy, klienci w sklepach, dzieci w szkołach i życie na ulicach. Skotnicki nie gryzie się w język i nazywa sprawę wprost „zastrzykiem demograficznym”. Do miasta mieliby sprowadzić się głównie młodzi mężczyźni z rodzinami, co dla lokalnej gospodarki jest paliwem rakietowym.
Agata Binkowska, dyrektorka krakowskiego oddziału AMW, potwierdza, że machina ruszyła. Oficjalne zapytanie trafiło do władz województwa 13 stycznia. Formuła przejęcia? Bezpłatna. To może budzić kontrowersje, ale wojsko ma mocne argumenty.
Agencja Mienia Wojskowego prowadzi stały monitoring zasobów nieruchomości, w tym zasobów zewnętrznych, żeby zapewnić odpowiednie warunki zakwaterowania żołnierzom Wojska Polskiego. Pozyskujemy te nieruchomości na realizację zadań ustawowych związanych z obronnością państwa i bezpieczeństwem Rzeczpospolitej Polskiej
– wyjaśnia dyrektor Binkowska.
Interes życia czy oddanie pola?
Choć oddanie terenu wartego 57 milionów złotych za darmo może wydawać się trudną pigułką do przełknięcia dla budżetu województwa, zwolennicy planu wskazują na profity, których nie da się przeliczyć na słupki w Excelu. Obecność tysięcy mundurowych to ożywienie społeczno-gospodarcze, którego Kielce desperacko potrzebują.
Plany AMW nie kończą się na stolicy regionu. Strategia rozlokowania 8. Dywizji obejmuje szerszy obszar, w tym Sandomierz. Tamtejsze władze – według informacji Agaty Binkowskiej – już wykazują wstępne zainteresowanie przekazaniem terenów pod cele wojskowe.
Czy Kielce pójdą tą samą drogą? Piłka jest po stronie władz województwa, które muszą zdecydować: czy dalej czekać na kupca z walizką pieniędzy, który nie nadchodzi, czy postawić na bezpieczną i tętniącą życiem przyszłość z armią w tle.
Anna Wijas

