To już nie jest zwykła kłótnia o tabelki i cyfry. W Kielcach budżet na 2026 rok stał się politycznym zapalnikiem, a konferencje prasowe dwóch największych klubów w Radzie Miasta przypominały bardziej wymianę ciosów niż rozmowę o finansach miasta. 15 stycznia radni podejmą drugą próbę uchwalenia budżetu. Jeśli znów się nie uda, skutki mogą odczuć wszyscy kielczanie.
Budżet już raz poległ. Teraz wraca na salę obrad
18 grudnia projekt budżetu został odrzucony głosami 13 radnych. Prawo i Sprawiedliwość nie poparło dokumentu, domagając się większych zmian. Tych jednak nie wprowadzono. I jak zapowiada PiS – stanowisko się nie zmieniło.
Prezydent Agata Wojda z jednej strony deklaruje potrzebę dialogu, a z drugiej odmawia spotkania z naszym klubem. Wczoraj dostaliśmy odpowiedź, w której wprost wskazano, że nie ma szans na uwzględnienie naszych poprawek, więc spotkanie jest, cytując pismo, bezcelowe
– uważa Marcin Stępniewski, przewodniczący klubu PiS.
KO: rozmowy były, zarzuty są nieprawdziwe
Koalicja Obywatelska odpiera ataki i twierdzi, że narracja PiS rozmija się z faktami. Według radnych KO, część postulatów opozycji została już zaakceptowana, a spotkań było więcej, niż dziś chcą przyznać krytycy budżetu. Przedstawiciele tej partii twierdzą, że prezydent Kielc rozmawia z opozycją i jest otwarta na negocjacje.
Prezydent odpowiedziała pozytywnie na część postulatów opozycji, dlatego zarzuty o brak woli rozmów są nietrafione
– podkreśla Wiktor Pytlak z KO.
Dodaje też, że rozmowy o budżecie prowadzili zarówno radni klubowi, jak i niezrzeszeni.
35 milionów złotych i wielka awantura
Sednem konfliktu jest rezerwa prezydencka w wysokości 35 mln zł. PiS chce, by większa jej część została od razu przeznaczona na inwestycje. Władze miasta odpowiadają, że to pieniądze na „czarną godzinę” i nie zamierzają przeznaczać je na cele wskazane przez PiS.
W poprzednich latach nikt nie tworzył tak dużej rezerwy. Skoro powstała, można nią elastycznie zarządzać(…). Prezydent zachowuje się jak nastolatka, która tupie nogą. Tyle że w tej historii uszu nie odmrozi sobie, tylko mieszkańcom Kielc
– argumentuje radny Stępniewski.
Koalicja Obywatelska nie tylko broni rezerwy, ale przekonuje, że… taka powinna istnieć od dawna.
Każda rodzina odkłada na czarną godzinę i miasto też powinno
– mówił radny Michał Piasecki.
Co dalej? Decydujący dzień już 15 stycznia
PiS zapowiada, że nie poprze budżetu w obecnym kształcie i ponawia apel o bezpośrednie spotkanie z prezydentką Agata Wojdą. KO z kolei liczy na głosy radnych niezrzeszonych.
Przemysław Duda

