Mróz trzyma, rachunki za prąd straszą, a słowo „blackout” wraca w rozmowach jak bumerang. Właśnie w takim momencie do Kielc przyjechał minister energii i rzucił na stół deklarację, która ma uspokoić Polaków. Rok 2026 ma być momentem przełomu dla portfeli, dla gospodarki i dla bezpieczeństwa energetycznego kraju.
Podczas wizyty w Kielcach minister energii Miłosz Motyka odniósł się wprost do obaw związanych z silnymi mrozami i rosnącym zapotrzebowaniem na energię.
Polsce nie grozi blackout, jesteśmy bezpieczni pod względem energetycznym
– zapewnił minister, podkreślając, że system działa stabilnie również w czasie zimowych ekstremów.
Jak zaznaczył, to efekt pracy przedsiębiorców, samorządów i stopniowej przebudowy całego systemu energetycznego.
Dzięki nim Polska jest dziś 20. gospodarką świata
– dodał.
Przyłącza bez biurokracji. Koniec energetycznych absurdów
Jednym z głównych problemów hamujących rozwój OZE były latami zatory administracyjne i niejasne procedury. Resort zapowiada radykalną zmianę.
Zmieniamy prawo energetyczne, aby wreszcie usprawnić warunki przyłączenia, żeby to był proces szybki, prosty i przejrzysty, w scentralizowanych platformach, scyfryzowany i odbiurokratyzowany
– mówił minister.
Nowe przepisy mają nie tylko przyspieszyć inwestycje, ale też realnie zmniejszyć ryzyko awarii systemowych i w dłuższej perspektywie przełożyć się na niższe ceny energii.
Atom dostał zielone światło. Pieniądze są zabezpieczone
Najmocniejsza deklaracja padła w sprawie energetyki jądrowej. Rząd ma już formalną zgodę Komisji Europejskiej na finansowanie pierwszej elektrowni atomowej w Polsce.
Dwanaście miesięcy to rekordowy czas, najszybszy ze wszystkich państw europejskich, które się o taką zgodę ubiegały
– podkreślił Miłosz Motyka.
Decyzja Brukseli odblokowuje finansowanie do 60,2 mld zł dla spółki Polskie Elektrownie Jądrowe. Według ministra to nie tylko inwestycja w bezpieczeństwo energetyczne, ale też impuls rozwojowy dla całej gospodarki i mapa drogowa dla małych, modułowych reaktorów.
OZE i atom. Dwa filary nowej energetyki
Pierwsze miesiące 2026 roku mają przynieść przyjęcie zaktualizowanego krajowego planu w dziedzinie energii i klimatu. Kierunek jest jasny: odnawialne źródła energii plus atom jako stabilna podstawa systemu.
Rząd przekonuje, że to jedyna droga, by połączyć bezpieczeństwo, konkurencyjność gospodarki i ochronę odbiorców przed skokami cen prądu.
Edyta Karys

