Sytuacja na świętokrzyskim rynku pracy staje się coraz trudniejsza. Według najnowszych danych GUS, stopa bezrobocia w regionie osiągnęła poziom 8,8%, co plasuje województwo w niechlubnej czołówce kraju. Gorsze statystyki odnotowano jedynie na Podkarpaciu i Warmii oraz Mazurach. Eksperci wskazują na niebezpieczny zbieg kilku czynników: od sezonowego przestoju po drastyczne cięcia w Funduszu Pracy.
Obecnie w regionie bez zatrudnienia pozostaje około 37 tysięcy osób. Choć zima tradycyjnie sprzyja wyhamowaniu w rolnictwie i budownictwie, tegoroczne wzrosty są znacznie wyższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Powiaty w najtrudniejszej sytuacji
Problem bezrobocia nie rozkłada się równomiernie w całym regionie. Niektóre powiaty zmagają się z dwucyfrowymi wskaźnikami, które budzą niepokój ekonomistów. Należy do nich powiat opatowski z 16,5 proc. poziomem bezrobocia oraz powiat skarżyski, gdzie bezrobocie wynosi 15,4 proc.
Dla porównania, średnia stopa bezrobocia w całym kraju wynosi obecnie 6% (wzrost z 5,4% w roku ubiegłym).
Puste kasy w urzędach pracy?
Szczególnie niepokojące są informacje o ograniczeniu wsparcia systemowego. Jak przyznaje Agnieszka Kubicka z Wojewódzkiego Urzędu Pracy, środki z Funduszu Pracy zostały zmniejszone o około 90%.
Część form wsparcia, które miały ruszyć w styczniu, nie została uruchomiona
– wyjaśnia Agnieszka Kubicka.
Brak funduszy na dofinansowanie nowych miejsc pracy to potężny cios, biorąc pod uwagę, że w zeszłym roku co szósta osoba znajdująca zatrudnienie w regionie korzystała właśnie z takich programów wsparcia.
Szansa w inwestycjach i wiosennych pracach
Mimo trudnej sytuacji, władze Kielc zapowiadają walkę o nowych pracodawców. Prezydent Agata Wojda planuje przygotowanie 40 hektarów terenów inwestycyjnych na Malikowie oraz rozwój Kieleckiego Parku Przemysłowego, co ma kosztować miasto około 10 mln zł.
Eksperci, tacy jak prof. Sławomir Pastuszka, podkreślają jednak, że wyzwaniem pozostaje drenaż mózgów, ponieważ najlepsi specjaliści wciąż uciekają do większych metropolii, co zniechęca inwestorów do lokowania biznesu w regionie. Nadzieją na szybką, choć krótkofalową poprawę statystyk, jest nadchodząca wiosna i tradycyjny start prac sezonowych.
Alicja Martowska

