Groźny incydent na drodze ekspresowej S7 w kierunku Kielc. Około godziny 19:30 na wysokości węzła Tokarnia doszło do pożaru ciągnika siodłowego z naczepą. Ogień był na tyle silny, że przeniósł się również na przydrożne ekrany akustyczne.
Na miejscu pracowały trzy zastępy straży pożarnej, a utrudnienia w ruchu na tej trasie trwały do późnych godzin wieczornych
Przebieg akcji ratowniczej
Pożar wybuchł w pojeździe przewożącym ładunek napojów. Dzięki szybkiej reakcji kierowcy, który zdążył opuścić kabinę przed przyjazdem służb, w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń. Jak informuje straż pożarna, sytuacja została już opanowana.
W ogniu stanął ciągnik siodłowy z naczepą, wiozący napoje. Ogień objął też ekrany drogowe. Pożar został zlokalizowany, trwa dogaszanie i sprawdzanie pogorzeliska
– przekazała nam mł. asp. Beata Gizowska, oficer prasowy KM PSP w Kielcach.
W działaniach gaśniczych brały udział zastępy z Państwowej Straży Pożarnej oraz ochotnicy z OSP Tokarnia i OSP Wolica. Strażacy koncentrowali się na zabezpieczeniu wraku oraz schłodzeniu konstrukcji ekranów drogowych, by zapobiec ponownemu zapłonowi.
Utrudnienia i wyznaczone objazdy
Jezdnia w kierunku Kielc przez kilka godzin była całkowicie zablokowana, co spowodowało spore zatory. Policja zabezpieczała miejsce zdarzenia i kierowała samochody na trasę alternatywną.
Edyta Olszewska

