6 lutego w gminie Wiślica doszło do tragedii. Podczas prac mężczyzna został wciągnięty przez maszynę i zginął na miejscu.
Tomasz Piwowarski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Busku-Zdroju powiedział mediom:
– Z relacji żony 52-latka wynikało, że około godziny 14 poszedł on do garażu pracować przy maszynie do sortowania ogórków. Gdy do wieczora nie wrócił do domu, zaniepokojona kobieta poszła do garażu. Okazało się, że 52-latek został wciągnięty przez urządzenie.
Kilkanaście minut przed godziną 21 sygnał o wypadku wpłynął do służb ratunkowych. Strażacy, działający pod okiem załogi pogotowia, wydobyli mężczyznę, jednak nie było już dla niego ratunku. Ustalaniem tego kiedy i jak doszło do tragedii, będą się teraz zajmować policjanci.
Źródło: media

