Syreny, rozbite auta i sparaliżowany ruch w centrum Kielc. Radiowóz na sygnałach wjechał na czerwonym świetle wprost na skrzyżowanie i zderzył się z osobowym audi. Jeden z policjantów trafił do szpitala, a sprawą od razu zajęła się prokuratura.
Do wypadku doszło w sobotę, 27 grudnia, tuż przed godziną 13.30, na skrzyżowaniu ulic Źródłowej i Solidarności w Kielcach. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, policyjny patrol oddziału prewencji jechał na sygnałach uprzywilejowania i wjechał na skrzyżowanie mimo czerwonego światła.
W tym samym czasie od strony ulicy IX Wieków Kielc nadjeżdżało audi, kierowane przez 73-letniego mężczyznę. Doszło do zderzenia.
Radiowóz, używając sygnałów uprzywilejowania, wjechał na skrzyżowanie przy czerwonym świetle i doprowadził do zdarzenia z kierującym audi
– relacjonował st. asp. Jacek Borek z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Siedmiu policjantów w radiowozie. Jeden w szpitalu
W policyjnym aucie znajdowało się aż siedmiu funkcjonariuszy. Jeden z nich odniósł obrażenia i został przewieziony do szpitala na dalsze badania. Na szczęście jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Zarówno 29-letni policjant kierujący radiowozem, jak i 73-letni kierowca audi byli trzeźwi i pozostali na miejscu zdarzenia.
Prokurator na miejscu, paraliż komunikacyjny
Na miejscu przez dłuższy czas pracowały służby pod nadzorem prokuratora. Początkowo dwa pasy ruchu w kierunku ulicy Sandomierskiej oraz buspas w stronę Solidarności były nieprzejezdne, co spowodowało poważne utrudnienia w ruchu.
Po zakończeniu czynności ruch został przywrócony.
Sprawa będzie dokładnie badana
Wypadki z udziałem pojazdów uprzywilejowanych zawsze budzą ogromne emocje. Teraz śledczy będą wyjaśniać czy zachowane zostały wszystkie procedury i kto ponosi odpowiedzialność za groźne zderzenie w samym sercu Kielc.
Edyta Karys

