Przedświąteczna aura nie zmniejszyła u mieszkańców województwa świętokrzyskiego apetytu na alkohol i dalszą jazdę samochodem. Policjanci z regionu zdjęli z dróg ośmiu kierowców na „podwójnym gazie”, ale jeden z nich przeszedł do niechlubnej kroniki policyjnej. Alkomat… nie dał rady. Wynik był tak wysoki, że zabrakło skali urządzenia.
Miniony weekend to była prawdziwa próba nerwów dla policjantów. Funkcjonariusze Komenda Miejska Policji w Kielcach prowadzili wzmożone kontrole trzeźwości na drogach regionu. Efekt? Osiem osób, które postanowiły wsiąść za kierownicę po alkoholu.
Niechlubnym „bohaterem” okazał się 36-latek zatrzymany w Piotrkowicach, sprawca kolizji drogowej. Mężczyzna kierował osobowym Fordem. Gdy policjanci podali mu alkomat… urządzenie przestało być pomocne.
Ponad 4 promile. Alkomat poza skalą
Badanie wykazało ponad 4 promile alkoholu w organizmie kierowcy, a to był wynik tak wysoki, że przekroczył zakres pomiarowy alkomatu. Konieczne było pobranie krwi, by dokładnie ustalić, w jakim stanie znajdował się mężczyzna w chwili zdarzenia.
To jednak nie koniec problemów 36-latka. Jak się okazało, nie miał żadnych uprawnień do kierowania pojazdami, a wszystkie szkody spowodowane w kolizji będzie musiał pokryć z własnej kieszeni.
Motorower, 3 promile i… list gończy
Tego samego dnia policjanci z Komisariat Policji w Bodzentynie zatrzymali kolejnego 36-letniego kierującego. Tym razem mężczyzna jechał motorowerem, mając blisko 3 promile alkoholu w organizmie.
Podczas kontroli wyszło na jaw coś jeszcze – kierowca był poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości i miał do odbycia karę pozbawienia wolności. Przejażdżka zakończyła się więc nie tylko zatrzymaniem pojazdu, ale i wizytą w policyjnej celi.
Żółty „kogut” i zakaz do 2026 roku
Kolejny przypadek zwrócił uwagę funkcjonariuszy Wydział Ruchu Drogowego KMP w Kielcach na jednej z ulic Kielc. 55-latek jadący osobowym oplem bezpodstawnie używał żółtego sygnału błyskowego.
Szybko okazało się, że to najmniejszy z jego problemów. Badanie alkomatem wykazało ponad promil alkoholu, a dalsza kontrola – że mężczyzna ma aktywny zakaz prowadzenia pojazdów, obowiązujący aż do kwietnia 2026 roku.
Finał? Sąd, zakazy i wysokie kary
W każdym z ośmiu przypadków policjanci zatrzymali uprawnienia do kierowania. Nietrzeźwi kierowcy odpowiedzą teraz przed sądem. Grożą im wysokie grzywny, zakazy prowadzenia pojazdów, a w niektórych przypadkach także kara więzienia.
Policja nie ma wątpliwości: każdy taki kierowca to potencjalny zabójca na drodze.
Roman Opolski

