Świętokrzyski poseł Rafał Kasprzyk może wkrótce zrezygnować z członkostwa w Polsce 2050. Polityk zarzuca nowej przewodniczącej ugrupowania stosowanie niedemokratycznych zasad. Powodem jest m.in. sobotnia decyzja Rady Krajowej o wykluczeniu regionu świętokrzyskiego.
Poseł Rafał Kasprzyk, przewodniczący strukturze świętokrzyskiej Polski 2050, a jeszcze niedawno kandydat na szefa tej partii w całej Polsce, rozmawiał o sytuacji w ugrupowaniu z dziennikarzami. Tym samym potwierdził spekulacje na temat swojego odejścia z partii.
Wiele okoliczności przemawia za tym, że już niedługo przestanę być członkiem Polski 2050. Nie podjąłem jeszcze ostatecznej decyzji, ale nie zostanę w ugrupowaniu, której przewodnicząca stosuje niedemokratyczne zasady rządzenia partią
– stwierdził.
Polityk wskazał konkretne przykłady nieprawidłowości, wymieniając tu wykluczenie Świętokrzyskiego z Rady Krajowej, która zebrała się w sobotę. Organ ten przyjął uchwałę określaną przez Kasprzyka jako „kagańcowa”.
Po prostu nie jestem w stanie zaakceptować takich rzeczy, jak na przykład wykluczenie świętokrzyskiego z Rady Krajowej, która odbyła się w sobotę. Uchwaliła ona niedemokratyczną uchwałę kagańcową
– dodał poseł.
Kariera posła i kontekst wyborczy
Rafał Kasprzyk zdobył mandat w wyborach parlamentarnych w 2023 roku. Startował z drugiego miejsca listy Trzeciej Drogi w okręgu kieleckim. Otrzymał 10 907 głosów, co zapewniło mu miejsce w Sejmie X kadencji.
Jego rola w partii obejmuje kierowanie regionem świętokrzyskim Polski 2050. Teraz konflikt z kierownictwem centrali może wpłynąć na jego dalszą obecność w ugrupowaniu. Wykluczenie regionu świętokrzyskiego budzi kontrowersje wśród lokalnych działaczy. Kasprzyk nie podał dokładnego terminu swojej decyzji.
Sytuacja rozgrywa się w kontekście nowych rządów w Polsce 2050. Przewodnicząca ugrupowania Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wprowadza reformy, które spotykają się z oporem. Odejście posła mogłoby osłabić pozycję partii w regionie świętokrzyskim. Co ciekawe, Po tym jak poseł Kasprzyk nie poparł po swojej przegranej Pełczyńskiej-Nałęcz, nasz portal pisał o możliwych konsekwencjach dla regionu. Ówczesne wątpliwości naszego portalu, dzisiaj stają się faktem – nasz region został w partii zmarginalizowany i oby nie przełożyło się to na kwestie związane z relacjami na linii województwo – Ministerstwo Rozwoju Regionalnego.
Roman Opolski

