Statystyki nie kłamią: Miejska Biblioteka Publiczna w Kielcach przeżywa prawdziwe oblężenie. W ubiegłym roku mieszkańcy wypożyczyli ponad 555 tysięcy lektur, a liczba nowo zapisanych czytelników skoczyła o niemal jedną trzecią.
Sprawdziliśmy, kto w Kielcach czyta najwięcej i które pokolenia najchętniej zaglądają między regały.
Czytelniczy rekord: 31 książek na głowę
Kielecka biblioteka ma powody do dumy. Z podsumowania ubiegłego roku wynika, że z jej usług aktywnie korzystało 17 697 osób. Imponująca jest jednak nie tylko liczba czytelników, ale ich aktywność. W ciągu 12 miesięcy kieleccy molochochłoni wypożyczyli łącznie 555 466 książek, zarówno papierowych, jak i e-booków.
Na jednego czytelnika przypadło średnio 31 wypożyczonych pozycji. W stosunku do 2024 roku odnotowaliśmy 11-procentowy wzrost liczby wypożyczeń
– wylicza Anna Żmudzińska, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Kielcach.
Seniorzy liderami, studenci w ogonie
Kto buduje te statystyki? Okazuje się, że filarami kieleckiego czytelnictwa są osoby dojrzałe. Najliczniejszą grupę stanowią seniorzy (powyżej 60. roku życia), którzy odpowiadają za 31% ogółu zapisanych osób. Tuż za nimi plasuje się grupa wiekowa 45–60 lat.
Zaskakująco słabo wypada grupa studentów i młodych dorosłych (20–24 lata) – to zaledwie niespełna 500 osób w całej skali miasta. Z optymizmem można jednak patrzeć na najmłodszych kielczan. Dzieci do 12. roku życia stanowią pokaźną, 16-procentową grupę, co wróży dobrze przyszłości czytelnictwa w regionie.
Wielki boom na zapisy
Najciekawszym trendem ubiegłego roku jest jednak tempo, w jakim przybywa nowych czytelników. W ubiegłym roku do kieleckich bibliotek zapisało się 2437 nowych osób –-to aż o 29% więcej niż rok wcześniej.
Wzrosła także ogólna liczba odwiedzin w placówkach (o 6%), co pokazuje, że biblioteka w Kielcach przestaje być tylko „magazynem książek”, a staje się ważnym centrum spotkań i aktywności kulturalnej mieszkańców.
Marta Grasegger

