Co się dzieje w powiecie kieleckim? Zamiast armii fachowców, produkujemy tabun bezrobotnych z dyplomami, których nikt nie chce! Podczas gdy firmy błagają o spawaczy, kierowców czy lekarzy, kielecki pośredniak pęka w szwach od techników ekonomistów. Jakby tego było mało, rząd właśnie zakręcił kurek z pieniędzmi na aktywizację bezrobotnych.
Liczby nie kłamią – nad powiatem kieleckim zbierają się ciemne chmury. Pod koniec 2025 roku stopa bezrobocia skoczyła do poziomu 7,1 proc. To bolesny wzrost w porównaniu z rokiem ubiegłym! Choć starosta Tomasz Pleban twierdzi, że sytuacja jest „pod kontrolą”, to 4,6 tysiąca osób bez pracy powinno spędzać sen z powiek urzędnikom.
Zawodowa „pustka” i armia ekonomistów
Mamy do czynienia z kompletnym absurdem. Pracodawcy krzyczą o pomoc, szukając psychologów czy nauczycieli zawodu, a w odpowiedzi słyszą tylko ciszę.
Obecnie największe zapotrzebowanie jest na kierowców ciężarówek i autobusów. Poszukiwani są także niezmiennie lekarze. Brakuje również psychologów, spawaczy oraz nauczycieli praktycznej nauki zawodu. Pod tym względem jest wręcz pustka. Z drugiej strony mamy nadwyżkę techników ekonomistów
– wylicza starosta Tomasz Pleban.
Problem w tym, że aż 3 tysiące bezrobotnych to ludzie młodzi i w sile wieku (18-44 lata). Zamiast budować dobrobyt regionu, podpisują listy w urzędzie.
Szkoły produkują bezrobotnych?
Wojciech Ślefarski, wójt Zagnańska i nowy szef Powiatowej Rady Rynku Pracy, uderza w czuły punkt: system edukacji produkuje ludzi, na których nie ma zapotrzebowania!
Powiat kielecki jest specyficzny. Gminy te w większości są sypialnią Kielc. Miasto też ma swoje problemy. Problemem jest m.in. to, że szkolnictwo wyższe nie zawsze odpowiada na potrzeby pracodawców
– grzmi Ślefarski.
Rząd tnie kasę – mniejsi pracodawcy zapłaczą
Najgorsze ma jednak dopiero nadejść. Podczas gdy bezrobocie rośnie, wsparcie z Warszawy drastycznie maleje. Fundusz na aktywizację bezrobotnych został okrojony o kilkadziesiąt procent! Dla małych firm, które chciały zatrudnić stażystę czy przeszkolić pracownika, to cios poniżej pasa.
Recepta starosty? Masowe przekwalifikowania. Pytanie tylko, czy młodzi ekonomiści będą chcieli zamienić garnitury na spawarki lub usiąść za kółkiem ciężarówki? Bez drastycznych zmian w szkolnictwie i powrotu rządowych pieniędzy, powiat kielecki może stać się sypialnią… ale dla ludzi bez perspektyw.
Przemysław Duda

