Koniec darmowego postoju u zbiegu ulic Kościuszki i Alei IX Wieków Kielc. Kierowcy, którzy przyzwyczaili się do bezpłatnego parkowania w tej strategicznej lokalizacji, przeżyją teraz prawdziwy szok cenowy. Miasto oddało teren w ręce prywatnej firmy z Radomia, a ta nie zamierza próżnować i licznik bije od razu. Stawka zwala z nóg!
Parking Kościuszki Kielce cennik 2026
Za każdą godzinę postoju na nowo ogrodzonym placu portfel kierowcy uszczupli się o 7 złotych. To jedna z najwyższych stawek w mieście, która ma drastycznie ukrócić wielogodzinne blokowanie miejsc. Prywatny zarządca, firma Tohani Invest, zainstalował już szlabany oraz biletomat, a dla zapominalskich przewidział dotkliwą karę – brak ważnego biletu to koszt rzędu 170 złotych za dobę.
Pełnomocnik firmy przekonuje, że tak wysoka cena to jedyny sposób na walkę z „parkingową partyzantką”, która utrudniała życie m.in. pacjentom pobliskiego szpitala.
Była to ostatnia przestrzeń w tej części miasta nieobjęta opłatami, w związku z czym wiele samochodów pozostawiano tam na dłuższy czas. Stawka 7 złotych powinna zapewnić odpowiednią rotację pojazdów
– wyjaśnia Janusz Kowalczyk z Tohani Invest.
Prywatny parking Kościuszki vs miejskie stawki
Inwestycja to złoty interes dla miejskiej kasy. Dzierżawa terenu, na którym mieści się zaledwie 40 aut, przyniesie miastu ponad 430 tysięcy złotych rocznie. Zarządca broni nowej ceny, porównując ją do sąsiednich parkingów, gdzie stawki wahają się od 5 do 8 złotych, oraz do miejskiego parkingu przy ul. Leonarda, za który trzeba zapłacić 6 złotych.
Dla wielu Kielczan to kolejna bariera w dostępie do centrum i usług medycznych. Choć rotacja ma wzrosnąć, wielu kierowców już teraz zapowiada, że będzie szukać miejsc w bocznych uliczkach, byle nie płacić „radomskiej” stawki w sercu Kielc.
Edyta Karys

