Nieoświetlone „zebry”, rozpędzone auta i setki uczniów przebiegających przez jezdnię – to codzienność na wielu kieleckich osiedlach. Władze miasta mają jednak dość statystyk wypadkowych i ruszają po rządowe wsparcie. Dzięki programowi „Razem bezpieczniej” siedem najbardziej niebezpiecznych przejść w Kielcach przejdzie całkowitą metamorfozę.
Jeśli MSWiA da zielone światło, jeszcze w tym roku na ulicach pojawią się progi zwalniające, nowoczesne doświetlenie i azyle dla pieszych.
Siedem punktów zapalnych na mapie Kielc
Miejski Zarząd Dróg nie wybierał lokalizacji przypadkowo. Urzędnicy postawili na miejsca, gdzie ruch pieszy miesza się z pośpiechem rodziców dowożących dzieci do placówek edukacyjnych. Modernizacja obejmie 4 lokalizacje na Podkarczówce w rejonie szkół i przedszkoli i 3 lokalizacje na osiedlu Sandomierskim w punktach o dużym natężeniu ruchu seniorów.
Do tych placówek uczęszcza mnóstwo dzieci, dlatego zależało nam na wyborze miejsc, gdzie zmiany są bezwzględnie konieczne
– tłumaczy Marcin Januchta, rzecznik kieleckiego MZD.
Progi, słupki i światło – co się zmieni?
Projekt zakłada, że bezpieczeństwo nie będzie tylko „malowane” na asfalcie. Na ulicy Romualda zaplanowano montaż progów zwalniających oraz słupków oddzielających pasy ruchu, co ma ukrócić ułańską fantazję kierowców.
Kluczowym elementem będzie jednak nowoczesne doświetlenie. Wiele kieleckich przejść po zmroku staje się pułapką – pieszy w ciemnym ubraniu jest dla kierowcy praktycznie niewidoczny. Nowe lampy o dedykowanej optyce mają to zmienić. Dodatkowo pojawią się udogodnienia dla osób z niepełnosprawnościami, m.in. specjalne wypustki w chodnikach (płytki dotykowe) ułatwiające orientację osobom niewidomym.
Wyścig po pieniądze. 82 wnioski na stole wojewody
Kielce nie są jedyne – do wojewody świętokrzyskiego wpłynęły aż 82 wnioski z całego regionu. Rywalizacja jest ogromna, bo tylko 10 najlepszych projektów z województwa trafi do finałowej oceny w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Zrobimy wszystko, by wybrać te, które realnie zwiększą bezpieczeństwo mieszkańców
– zapewnia Angelina Kosiek, rzecznik wojewody.
Koszt modernizacji jednego przejścia szacuje się na około 146 tysięcy złotych. Większość tej kwoty ma pokryć budżet państwa. Jeśli kielecki wniosek zyska uznanie w Warszawie, pierwsi piesi skorzystają z bezpieczniejszych przejść już w grudniu 2026 roku. Dla mieszkańców takich jak Zbigniew Welke, który codziennie uważa na „nieobliczalne dzieci” na pasach, to zmiana na wagę złota.
Robert Kamiński

