To miał być prestiżowy pojedynek sąsiadów z tabeli, a skończyło się na regularnej bitwie, interwencji policji i wizycie w szpitalu. Korona Kielce pokonała Radomiaka Radom 2:0, ale sportowy wynik przykrył bezprecedensowy skandal. Gdy sędzia zagwizdał po raz ostatni, na murawie stadionu w Radomiu rozpętało się piekło.
Korona punktuje błędy, sędzia wyrzuca Feio
Kielczanie, mimo braku dopingu swoich kibiców, od początku narzucili swoje warunki. Wynik otworzył już w 8. minucie Wiktor Długosza, bezlitośnie wykorzystując fatalny błąd bramkarza gospodarzy, Filipa Majchrowicza. Radomiak próbował odpowiedzieć, ale Xavier Dziekoński w bramce Korony wyczyniał cuda, powstrzymując m.in. Wolskiego i Capitę.
W 24. minucie nastąpił drugi cios – Marcel Pięczek huknął z woleja pod poprzeczkę, podwyższając na 2:0. Po tej bramce na stadionie zawrzało nie tylko na trybunach. Trener gospodarzy, Gonçalo Feio, został ukarany czerwoną kartką i wyrzucony na trybuny. Według relacji świadków Portugalczyk miał wykrzyczeć pod adresem arbitra Daniela Stefańskiego oskarżenia o korupcję.
Finał w cieniu przemocy: 56-latek na murawie
Prawdziwy dramat rozegrał się jednak po zakończeniu spotkania. Gdy piłkarze Korony zaczęli świętować awans na 6. miejsce w tabeli, na murawę wtargnął 56-letni mężczyzna. Agresor zaatakował zawodnika gości, Tamara Svetlina.
W pewnym momencie znalazłem się w oku cyklonu. Stał przede mną człowiek wymachujący pięścią. Ktoś w dresie Radomiaka uderzył Tamara Svetlina. Będę bronić swoich zawodników
– relacjonował na gorąco trener Jacek Zieliński.
W obronie kolegi stanął Marcin Cebula, co wywołało lawinę agresji. Doszło do przepychanek między zawodnikami obu drużyn, w efekcie czego czerwoną kartką – choć już po meczu – ukarany został Elves Baldé z Radomiaka oraz Marcin Cebula.
Rozbita głowa dyrektora i zatrzymanie sprawcy
Sytuacja wymknęła się służbom spod kontroli, gdy w stronę kieleckiej ekipy z trybun zaczęły lecieć niebezpieczne przedmioty. Dyrektor marketingu Korony, Michał Siejak, został trafiony szklaną butelką w głowę. Z krwawiącą raną został natychmiast przewieziony do szpitala, gdzie spędził noc.
Mazowiecka policja potwierdziła już zatrzymanie 56-letniego napastnika.
Funkcjonariusze prowadzą obecnie czynności, w tym zabezpieczają materiał dowodowy z monitoringu. Cały przebieg zdarzenia będzie szczegółowo wyjaśniany
– czytamy w komunikacie Policji Mazowsze.
Bilans bitwy o Radom
Sportowo Korona wywozi bezcenne trzy punkty, przeskakując Radomiaka w tabeli i meldując się w ścisłej czołówce Ekstraklasy. Jednak wizerunkowo mecz ten przejdzie do historii jako jeden z najbardziej czarnych punktów sezonu. Piłkarska Polska czeka teraz na surowe decyzje Komisji Ligi – zarówno w sprawie zachowania trenera Feio, jak i skandalicznych zaniedbań organizacyjnych w Radomiu.
Roman Opolski

