Nie billboardy, nie spoty w telewizji, a konkretne liczby i realne zmiany – tak zakończyła się kampania „Świętokrzyskie – Gramy na TAK z Funduszami Europejskimi”. Jej oficjalne podsumowanie odbyło się na Politechnice Świętokrzyskiej i było okazją do pokazania, jak bardzo unijne pieniądze zmieniły region: od dróg, przez szpitale, po edukację i codzienne życie mieszkańców.
Kampania, prowadzona w całym województwie, miała jeden główny cel: pokazać pełne spektrum projektów zrealizowanych dzięki środkom unijnym. Nie ograniczano się wyłącznie do wielkich inwestycji infrastrukturalnych. W centrum narracji znalazły się także projekty społeczne, edukacyjne, zdrowotne i turystyczne.
To właśnie ten aspekt: bezpośrednie wsparcie mieszkańców. był jednym z najczęściej podkreślanych. Fundusze Europejskie przedstawiano nie jako abstrakcyjne miliardy, lecz jako narzędzie realnej zmiany jakości życia w regionie świętokrzyskim.
Majdan twarzą kampanii
Twarzą kampanii został Radosław Majdan, były reprezentant Polski w piłce nożnej. Jego obecność miała symboliczny wymiar – kampania konsekwentnie operowała sportową metaforą gry zespołowej, wspólnego celu i działania „na wynik”.
Motyw „Gramy na TAK” przewijał się zarówno w przekazie wizualnym, jak i w narracji medialnej, budując prosty i czytelny komunikat: środki europejskie to inwestycja, która się opłaca.
Nowoczesna forma, nowy język
Organizatorzy postawili na szeroki zasięg i nowoczesne środki przekazu. Kampania była obecna w telewizji, kinach, radiu oraz w przestrzeni miejskiej. Wyróżniała się także wykorzystaniem elementów generowanych przez sztuczną inteligencję, co nadało jej świeżości i odróżniło od klasycznych kampanii informacyjnych.
To zabieg rzadko spotykany w projektach realizowanych przez administrację publiczną, ale jak pokazuje zainteresowanie kampanią, skuteczny.
Finał, nie kropka
Podsumowanie na Politechnice Świętokrzyskiej nie było jedynie zamknięciem projektu promocyjnego. To raczej symboliczna klamra spinająca lata inwestycji, które wciąż trwają. Kampania dobiegła końca, ale proces wykorzystywania Funduszy Europejskich w regionie, zdecydowanie nie…
Ewa Sztechman

