Kielczanie zgrzytają zębami, patrząc na ceny benzyny i diesla, które od tygodni szybują w górę. Podczas gdy rządzacy w Warszawie obiecuje obniżki VAT-u, my zajrzeliśmy za kulisy kieleckich stacji paliw. Czy praca przy dystrybutorze, to szansa na godne życie, czy jedynie walka o przetrwanie w dobie inflacji? Kwoty „na rękę” dają do myślenia!
Kielecki standard, czyli Ile kasjer wyciągnie na start?
Praca na stacji w stolicy województwa świętokrzyskiego, to nie tylko „czy nabić punkty Vitay?”, ale aktywność na pełnych obrotach, gdzie nie ma chwili na pogaduszki. Zajęć jest co niemiara – od parzenia setek kaw, przez robienie słynnych hot-dogów, aż po dbanie o porządek na podjeździe. W Kielcach i okolicznych powiatach stawki są twardo negocjowane przez ajentów.
Z najnowszych ofert wynika, że kasjer na kieleckim Orlenie może liczyć średnio na 4 tys. zł netto. To solidna baza, zwłaszcza że doświadczenie często nie jest wymagane. Jeśli jednak trafisz na stację o ogromnym natężeniu ruchu np. przy trasach wylotowych na Warszawę czy Kraków, widełki mogą podskoczyć nawet do 5 tys. zł na rękę. Wszystko zależy od tego, jak skutecznie potrafisz sprzedać „ofertę dnia”.
Warszawa płaci więcej, ale czy w Kielcach żyje się taniej?
Dla porównania, w stolicy kasjer dostaje na start około 4,5 tys. zł netto. Różnica pięciuset złotych może wydawać się spora, ale wiadomo, że u nas koszty wynajmu mieszkania czy usług są nieco niższe niż pod Pałacem Kultury.
Mimo to emocje budzą kontrasty w samym regionie. Podczas gdy w pobliskiej Białej Podlaskiej płacą równe cztery tysiące, w mniejszych miejscowościach województwa świętokrzyskiego zdarzają się oferty poniżej tej kwoty. Orlen jako gigant daje markę, ale to lokalny przedsiębiorca decyduje, czy przelew będzie „tłusty”, czy skromny.
Kariera od parówki do szefa obiektu
Orlen w Kielcach kusi nie tylko gołą pensją. W ogłoszeniach czytamy o elastycznych grafikach – idealnych dla studentów UJK czy Politechniki Świętokrzyskiej, szkoleniach i zniżkach na zakupy.
Najciekawiej brzmi jednak obietnica awansu. Najlepsi pracownicy, którzy wykręcają rekordowe wyniki sprzedaży, mogą liczyć na propozycję samodzielnego zarządzania stacjami m.in. we Włocławku czy Lublinie, ale i w naszym regionie rotacja na stanowiskach kierowniczych otwiera drzwi do większych pieniędzy.
Sejm tnie podatki, kurs Orlenu w dół
Tymczasem nad kieleckimi stacjami wisi widmo wielkich zmian. Sejm właśnie przegłosował (428 głosów „za”!) pakiet ratunkowy dla kierowców. VAT na paliwa ma spaść z 23 do 8 proc., a akcyza zostanie ścięta o blisko 30 groszy na litrze. To odpowiedź rządu na palący problem drożyzny.
Marta Grasegger

