Kryminalni ze Staszowa dopadli bezczelnego złodzieja, który urządził sobie z cudzej własności stałe źródło dochodu. 41-latek z Połańca czuł się tak pewnie, że skradzione jednoślady upychał we własnej piwnicy. Nie przewidział jednego – że policjanci są na jego tropie i depczą mu po piętach. Wpadł w poniedziałek, a finał tej historii to cela aresztu i widmo wielu lat za kratami. To koniec „rowerowego terroru” w regionie.
Zasadzka w Połańcu: Policjanci zapukali o świcie
Czarna seria zaczęła się w sobotę, 24 stycznia. Złodziej bez skrupułów wszedł na jedną z klatek schodowych w Staszowie i po prostu odjechał cudzym rowerem. Myślał, że nikt go nie widział, ale oko monitoringu było czujne. Funkcjonariusze błyskawicznie przeanalizowali nagrania, a trop zaprowadził ich prosto pod drzwi 41-letniego mieszkańca Połańca. Wizyta stróżów prawa była dla niego kompletnym zaskoczeniem.
Gość był przekonany, że jest nieuchwytny, bo działał błyskawicznie i zmieniał miejsca kradzieży. Nie spodziewał się nas tak szybko. Kiedy weszliśmy do piwnicy i zobaczył, że patrzymy prosto na jego „kolekcję”, wiedział już, że gra się skończyła
– relacjonuje Portalowi Kieleckiemu jeden z oficerów operacyjnych pracujących przy sprawie.
Piwnica wstydu i seryjne kradzieże
To, co kryminalni znaleźli w piwnicy zatrzymanego, nie pozostawiało złudzeń. Zabezpieczono tam trzy skradzione rowery, które czekały na nowych właścicieli. Śledczy szybko powiązali fakty – mężczyzna w ciągu zaledwie kilku miesięcy dokonał co najmniej pięciu kradzieży. Ale to może być dopiero wierzchołek góry lodowej! Mundurowi sprawdzają teraz, czy seryjny rabuś nie „czyścił” klatek schodowych również poza powiatem staszowskim.
Recydywista za kratami. Grozi mu aż 7,5 roku!
41-latek to nie nowicjusz w przestępczym fachu. Swoich czynów dopuścił się w warunkach recydywy, co oznacza, że sąd nie będzie miał dla niego litości. Zamiast standardowej kary, grozi mu teraz nawet 7,5 roku więzienia. Na wyrok poczeka w odosobnieniu, ponieważ sąd biorąc pod uwagę wagę czynów i przeszłość mężczyzny, wysłał go do tymczasowego aresztu na najbliższe 3 miesiące.
Magda Wydra

