Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zaprezentowało długo wyczekiwany projekt rozporządzenia, który ma uregulować wykonywanie oprysków w rolnictwie przy użyciu bezzałogowych statków powietrznych. To przełomowa propozycja dla sektora rolnego, który od lat apelował o dostosowanie przepisów do dynamicznego rozwoju technologii precyzyjnych.
Koniec prawnej próżni
Dotychczas stosowanie dronów do oprysków znajdowało się w tzw. szarej strefie. Obowiązujące regulacje dotyczące stosowania środków ochrony roślin były tworzone z myślą o opryskiwaczach naziemnych i lotniczych, co w praktyce uniemożliwiało legalne wykorzystywanie bezzałogowych statków powietrznych w tym celu.
Nowy projekt rozporządzenia ma to zmienić. Resort rolnictwa podkreśla, że celem regulacji jest nie tylko legalizacja tej formy oprysków, ale przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa ludzi, środowiska oraz samych upraw.
Jasne zasady i wymagania
Zgodnie z zaprezentowanymi założeniami, opryski z użyciem dronów będą mogły być wykonywane wyłącznie po spełnieniu określonych warunków. Projekt przewiduje m.in.:
- obowiązek posiadania odpowiednich kwalifikacji przez operatorów dronów,
- stosowanie wyłącznie dopuszczonych środków ochrony roślin,
- ograniczenia dotyczące wysokości lotu, warunków pogodowych oraz odległości od zabudowań i ludzi,
- prowadzenie dokumentacji zabiegów ochrony roślin wykonywanych z powietrza.
Ministerstwo zaznacza, że regulacje mają zapobiegać niekontrolowanemu znoszeniu cieczy roboczej oraz minimalizować ryzyko dla osób postronnych i sąsiednich upraw.
Szansa dla rolnictwa precyzyjnego
Rolnicy i przedstawiciele branży agro-tech od dawna wskazują, że drony mogą znacząco zwiększyć efektywność ochrony roślin. Dzięki precyzyjnemu dozowaniu środków chemicznych możliwe jest ograniczenie ich zużycia, zmniejszenie kosztów oraz mniejsze obciążenie środowiska.
Opryski z powietrza sprawdzają się szczególnie na trudno dostępnych terenach, na stromych zboczach czy na polach podmokłych, gdzie tradycyjny sprzęt naziemny nie może wjechać bez ryzyka zniszczenia upraw.
Ostrożny optymizm branży
Zaprezentowany projekt spotkał się z pozytywnym, choć ostrożnym przyjęciem ze strony rolników i firm oferujących usługi dronowe. Eksperci zwracają uwagę, że kluczowe będą szczegóły wykonawcze oraz tempo wejścia przepisów w życie.
– To krok w dobrą stronę, na który czekaliśmy od lat – podkreślają przedstawiciele branży. – Ważne jednak, by nowe regulacje były realne do wdrożenia i nie obciążały rolników nadmierną biurokracją.
Konsultacje i dalsze kroki
Projekt rozporządzenia ma trafić do konsultacji publicznych, w których będą mogli wziąć udział rolnicy, organizacje branżowe oraz eksperci ds. ochrony środowiska. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zapowiada, że uwagi zgłoszone w tym procesie zostaną uwzględnione przed przyjęciem ostatecznej wersji przepisów.
Jeśli rozporządzenie wejdzie w życie w proponowanym kształcie, Polska dołączy do grona państw, które oficjalnie dopuściły wykorzystanie dronów w ochronie roślin, otwierając nowy rozdział w rozwoju nowoczesnego, precyzyjnego rolnictwa.
Źródło: własne

