To był prawdziwy powrót króla kieleckich ulic. Wraz z pierwszym weekendem kalendarzowej wiosny na skrzyżowania i aleje powrócił Kielecki Rower Miejski, a kielczanie nie potrzebowali ani chwili, by przypomnieć sobie, jak bardzo tęsknili za tą formą transportu. Inauguracja sezonu zbiegła się z pierwszą wielką wycieczką promującą nadchodzący Geofestiwal, a efektem był imponujący, kilkudziesięcioosobowy peleton, który opanował trasę z Rynku na Kadzielnię.
Co najciekawsze – wielu uczestników, w tym prezydent Kielc Agata Wojda, postawiło właśnie na miejskie, charakterystyczne jednoślady.
Tani, wygodny i… festiwalowy
Powrót rowerów miejskich to doskonała wiadomość dla ponad 80 procent Polaków, którzy deklarują regularną jazdę na dwóch kółkach.
W Kielcach, gdzie chęć aktywnego spędzania czasu jest ogromna, brak własnego sprzętu przestał być wymówką. Do dyspozycji mieszkańców oddano łącznie 300 rowerów, w tym ponad 250 tradycyjnych, 30 elektrycznych oraz 5 tandemów, idealnych na rodzinne wyprawy. System oparty na 57 stacjach rozmieszczonych w kluczowych punktach miasta sprawia, że wypożyczenie jednośladu jest bajecznie proste.
Potwierdzili to uczestnicy geoprzygody na Kadzielni. Wielu z nich, jak pani Jadwiga, przyznało, że ich własny sprzęt nie jest jeszcze gotowy na sezon, więc rower miejski stał się naturalnym i jedynym wyborem.
Bardzo fajnie, że je mamy i są właściwie wszędzie. Ja nie mam własnego roweru, więc cieszę się, że mogę sobie wypożyczyć i pojeździć
– dodawali inni zadowoleni użytkownicy, którzy peletonem dotarli do rezerwatu. Tomasz Porębski, wiceprezydent Kielc, przypomina, że do odblokowania każdego roweru wystarczy prosta w obsłudze aplikacja, co czyni proces szybkim i intuicyjnym.
Bicie rekordu i bokserska rozgrzewka
Sobotnia wyprawa na Kadzielnię pokazała, jak potężny potencjał drzemie w połączeniu miejskiej infrastruktury z lokalnymi wydarzeniami. Peleton, w którym ramię w ramię jechali dorośli, seniorzy i maluchy w kaskach, pokonał 5-kilometrową trasę pod okiem sportowców z Industrii Kielce. To właśnie oni poprowadzili bokserską rozgrzewkę na Rynku, nawiązując do obecności Andrzeja Gołoty na EXBUD Arenie i mobilizując cyklistów do „nokautowania” kolejnych kilometrów.
Prezydent Agata Wojda, która sama aktywnie uczestniczyła w przejeździe, podkreśliła, że wspólna podróż na dwóch kółkach to najlepszy sposób na powitanie wiosny i integrację mieszkańców.
Myślę, że wszyscy dokonaliśmy świetnego wyboru. Najważniejsze, że będziemy się integrować i poznawać
– mówiła, zapraszając już na kolejne wyprawy w kwietniu i maju.
Finał na Kadzielni obfitował w nagrody – od voucherów na tyrolki, po słodkości od Cukierni Świat Słodyczy i wspólne ognisko, które stało się idealną okazją do sąsiedzkich rozmów.
Zdrowie za grosze i geologia na wyciągnięcie ręki
Powrót Kieleckiego Roweru Miejskiego to nie tylko wygoda, ale i wymierne korzyści dla portfela oraz zdrowia. Za pierwsze 30 minut jazdy tradycyjnym jednośladem zapłacimy symboliczne 1 zł. Jeśli wyprawa, taka jak ta na Kadzielnię, potrwa dłużej niż trzy godziny, koszt wyniesie 4 zł. To niewielka cena za dawkę endorfin i poprawę krążenia.
Marta Grasegger

