Gdy miasto zasypia, oni ruszają w teren. Strażnicy, policjanci i streetworkerzy przeczesują pustostany, piwnice i ogródki działkowe. W całym województwie świętokrzyskim trwa wielka, nocna akcja liczenia osób w kryzysie bezdomności.
Cel? Wydrzeć statystyce prawdę o skali ludzkiej biedy i zapobiec kolejnym tragediom, o których tak głośno było ostatnio w regionie.
Akcja liczenia osób bezdomnych świętokrzyskie 2026
Akcja nie bez powodu odbywa się po zmroku. To wtedy osoby bezdomne wracają do swoich „baz” i przestają krążyć po mieście. Służby działają według precyzyjnie przygotowanego planu, korzystając z wiedzy tych, którzy znają każdy kąt kieleckich ulic.
Na bieżąco, jako dział do spraw bezdomności, z pomocą streetworkerów tworzymy taką mapę potencjalnych miejsc przebywania osób bezdomnych
– wyjaśnia Karol Jędraszek, kierownik działu ds. bezdomności MOPR w Kielcach.
Na celowniku są dworce, altany śmietnikowe i opuszczone budynki. To tam, często bez prądu i ogrzewania, koczują ludzie tacy jak pan Marcin, który na ulicy spędził już 16 lat. Po śmierci rodziców i utracie mieszkania jego domem stał się pustostan bez okien.
Kołdrę mam, w kurtce się śpi. Było zimno, nie powiem, ale jakoś się przetrwało
– opowiada pan Marcin, obrazując brutalną rzeczywistość życia na marginesie.
Statystyki bezdomności w województwie świętokrzyskim
Dane z poprzednich lat pokazują niepokojący trend. Choć służby dwoją się i troją, by zima nie zbierała śmiertelnego żniwa, liczba osób potrzebujących pomocy rośnie. W 2019 roku w regionie doliczono się ponad 700 osób bezdomnych, w 2024 roku liczba ta skoczyła do 864 osób. Obecnie służby weryfikują czy tendencja wzrostowa się utrzymała.
Streetworkerzy podkreślają, że profil osoby bezdomnej się zmienia. Często są to ludzie zmagający się nie tylko z brakiem dachu nad głową, ale też z uzależnieniami od dopalaczy czy chorobami psychicznymi.
Musimy wiedzieć, ile takich osób przybywa, ile jest pod opieką Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, czego potrzebują i w jaki sposób wyjść im naprzeciw
– zaznacza Karol Latos, kierownik Ośrodka Interwencyjno-Terapeutycznego w Kielcach.
Mimo mrozów, wielu z nich wciąż odmawia pójścia do schroniska. Tegoroczna zima, dzięki czujności służb, zakończyła się jednak sukcesem – nikt nie zamarzł. Akcja liczenia potrwa do 5 marca i ma dać jasną odpowiedź na pytanie, jakiej pomocy region potrzebuje najbardziej.
Anna Barwinek

