To nie był zwykły koncert, ale wyjątkowy wieczór, w którym kolędy mieszały się z ciszą pełną łez. Każda nuta niosła ze sobą jedno pytanie: czy zdążymy pomóc? W murach Sanktuarium na Świętym Krzyżu wybrzmiała muzyka, która poruszyła serca setek ludzi. Na scenie – Krzysztof Antkowiak i artyści z regionu. W centrum uwagi były dwie małe dziewczynki oraz ich dramatyczna walka o życie.
XIII Koncert Charytatywny Kolęd i Pastorałek rozpoczął się od utworu „Raduj się, świecie, przyszedł Pan”. Już po pierwszych dźwiękach było jasne, że to nie będzie „kolejne świąteczne wydarzenie”. Zgromadzeni w sanktuarium ludzie słuchali w skupieniu. Jedni z zamkniętymi oczami, inni ze łzami, których nie próbowali ukrywać.
Dwie chore dziewczynki i wyścig z czasem
Tegoroczna edycja koncertu była poświęcona Amelce Wiatrowskiej z Opatowa i Wiktorii Kępie z Ambrożowa. Obie dziewczynki chorują na zespół Retta, a więc niezwykle rzadką i bezlitosną chorobę genetyczną, która najpierw odbiera dzieciństwo, a potem wszystko inne.
Choroba długo nie daje objawów, by potem nadejść jak złodziej. Zabiera mowę, odbiera zdolność chodzenia, zamyka dzieci w ich własnym ciele. Jedyną szansą jest kosztowne leczenie w USA, niestety nierefundowane i poza zasięgiem zwykłych rodzin.
10 milionów złotych za nadzieję
Rodzice Amelki nie kryli emocji. Patrzyli na wypełnione sanktuarium i ludzi, którzy przyszli pomóc ich córce.
Walczymy każdego dnia. Amelka ma już niewładne rączki, każdego dnia musimy być przy niej 24 godziny na dobę
– mówią Karolina i Wojciech Wiatrowscy.
Amelka ma cztery lata. Leczenie kosztuje około 10 milionów złotych, a udało się zebrać dopiero niespełna 4 miliony. To i tak duża kwota, ale niestety jest zbyt mała, aby można było zatrzymać chorobę.
Ten koncert pokazał, że kolędy potrafią być czymś więcej niż tradycją. Mogą stać się krzykiem nadziei. I dowodem na to, że kiedy stawką jest życie dziecka, nawet zimowy wieczór w sanktuarium może zmienić czyjś los. Nadzieja umiera ostatnia, a wsparcie może spowodować, że nie umrą te dwie małe dziewczynki
Magda Wydra

